Reklama

Kiedy fiskus kwestionuje umowy zawierane przez podatników?

Urzędnicy skarbowi mają prawo oceniać nie tylko treść umowy cywilnoprawnej, ale także zamiar stron transakcji.

Nie zawsze jednak mogą ustalać to "na własną rękę". Jeżeli zebrane w sprawie dowody nie dają jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o istnienie lub nieistnienie stosunku prawnego, potrzebna jest ingerencja sądu.


Ocena umowy

Pracownicy urzędów skarbowych prowadzący postępowania podatkowe mają obowiązek ustalić wszystkie okoliczności i aspekty sprawy. Muszą zebrać kompletny materiał dowodowy, a następnie dokonać jego oceny. W tych granicach mieści się możliwość analizowania umów zawartych przez sprawdzanego podatnika, np. sprzedaży nieruchomości, komisu, najmu, darowizny.

Reklama

Treść dokumentów nie jest jedynym wykładnikiem tego, czy i jaka transakcja została przeprowadzona. Urzędnicy badają wszystkie okoliczności. Dokonując ustalenia treści czynności prawnej, uwzględniają nie tylko dosłowne brzmienie oświadczeń woli złożonych przez strony, ale także ich zgodny zamiar i cel czynności. Zdarza się, że dowody inne niż dokument potwierdzający zawarcie umowy, np. zeznania świadków, wskazują na fikcyjność całej operacji. W sytuacji gdy pod pozorem danej czynności prawnej w rzeczywistości została dokonana inna, skutki podatkowe wywodzi się z tej ukrytej czynności.


Sąd na wątpliwości

Podatnicy często zarzucają urzędnikom skarbowym, że nie mają kompetencji, aby samodzielnie rozstrzygać kwestie ze styku prawa cywilnego i regulacji podatkowych, a w konsekwencji "wyczytywać" z kontraktów co innego niż zawierające je strony. Podnoszą, że o tych kwestiach powinny decydować sądy powszechne. Tak jednak nie jest.

Urzędnicy skarbowi zwracają się do sądu tylko w trudnych do rozstrzygnięcia przypadkach. Mają obowiązek to zrobić, gdy z dowodów zgromadzonych w toku postępowania - w szczególności z zeznań podatnika (chyba że odmawia ich składania) - wynikają wątpliwości co do istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, z którym związane są skutki podatkowe. Stanowi o tym art. 199a § 3 Ordynacji podatkowej.

Urzędnicy skarbowi nie są więc zwolnieni z samodzielnego ustalania treści umów cywilnoprawnych zawieranych przez podatników i przesądzania o ich ważności lub nieważności. Powództwo o ustalenie istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego składają w sądzie dopiero wtedy, gdy zebrany przez nich materiał dowodowy nie pozwala na dokonanie niebudzącej wątpliwości wykładni oświadczeń woli stron transakcji i ustalenie rzeczywistej treści umowy. Niejasności te mogą wynikać z rozbieżności w zeznaniach kontrahentów, sprzeczności ich twierdzeń z innymi dowodami, braku stanowiska podatnika itp. W przypadkach niebudzących podobnych kontrowersji sądy nie mogą wyręczać urzędników w przeprowadzeniu postępowania podatkowego.

Należy zaznaczyć, że sądy wypowiadają się wyłącznie w kwestii stosunków prawnych objętych zakresem stosowania K.p.c., np. prawa cywilnego, rodzinnego i opiekuńczego, pracy, ubezpieczeń społecznych.


Zawieszony termin

Złożenie powództwa o ustalenie istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa powoduje wydłużenie postępowania podatkowego - o kilka miesięcy, niekiedy nawet lat. Nie należy jednak sądzić, że w tym czasie, gdy sprawa będzie w sądzie, przedawnią się podatki.

Zobowiązanie podatkowe przedawnia się zasadniczo po 5 latach, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku. Bieg tego terminu nie rozpoczyna się jednak, a rozpoczęty ulega zawieszeniu z dniem wniesienia żądania ustalenia przez sąd powszechny istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego bądź prawa. Termin przedawnienia rozpoczyna się, a po zawieszeniu biegnie dalej, od dnia następującego po dniu uprawomocnienia się orzeczenia sądu. O ten okres - od momentu wniesienia powództwa do czasu zamknięcia sprawy sądowej - wydłuża się termin przedawnienia podatku.

Z orzecznictwa sądowego

Spółka z o.o. zaliczyła do przychodów podatkowych kwotę 75 tys. zł na podstawie faktury VAT wystawionej na rzecz klienta w oparciu o zawartą z nim umowę pośrednictwa. Przedmiotem kontraktu były negocjacje w imieniu klienta warunków najmu lokalu pod restaurację oraz warunków technicznych z biurem projektowym i generalnym wykonawcą. Organ kontroli skarbowej, w trakcie postępowania kontrolnego prowadzonego wobec spółki z o.o., zakwestionował tę transakcję. Stwierdził, że umowa pośrednictwa była fikcyjna. Potwierdzał to zebrany w sprawie materiał dowodowy. Firma, z którą rzekomo były prowadzone negocjacje, nie istniała w dniu podpisania umowy, warunki budowy budynku zostały wydane na kilka miesięcy przed podpisaniem umowy, a projektant zaprzeczył współdziałaniu ze spółką z o.o. Urzędnicy wskazali ponadto na fakt powiązań rodzinnych między osobami pełniącymi funkcje udziałowców lub członków zarządu w podmiotach będących formalnymi stronami transakcji. Mając na względzie tak bliskie relacje, uznali, że zapłata za zlecone usługi była podyktowana jedynie próbą uwiarygodnienia całej operacji.

Spółka z o.o. zarzuciła organowi kontroli skarbowej naruszenie zasad prowadzenia postępowania dowodowego. Jej zdaniem to sąd powinien rozstrzygnąć, czy zakwestionowana umowa pośrednictwa była fikcyjna, czy nie. WSA w Krakowie, do którego trafiła sprawa, nie podzielił tego stanowiska. Urzędnicy powinni samodzielnie rozstrzygnąć o wszystkich okolicznościach sprawy istotnych z prawnopodatkowego punktu widzenia, a do sądu występują z powództwem dopiero w przypadku zaistnienia wątpliwości co do istnienia stosunku prawnego lub prawa. W tym przypadku wniesienie powództwa było zbędne. Ustalono bowiem ponad wszelką wątpliwość, że spółka z o.o. nie wykonała czynności, na które się powoływała.

Wyrok WSA w Krakowie z dnia 11 września 2012 r., sygn. akt I SA/Kr 937/12 (orzeczenie nieprawomocne)


Podstawa prawna

Ustawa z dnia 29.08.1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2012 r. poz. 749 ze zm.)

autor: Małgorzata Żujewska
Gazeta Podatkowa nr 96 (928) z dnia 2012-11-29

GOFIN podpowiada

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »