Reklama

Posłowie KO: Podwyżka akcyzy spowoduje wzrost szarej strefy

Proszę się nie łudzić, że podwyżka akcyzy na napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe to element walki z zagrożeniami niesionymi przez używki; rząd sięga bezpośrednio do kieszeni handlowców i przedsiębiorców, będzie wzrost cen i wzrost szarej strefy - uważają posłowie KO.

Sejm zdecydował w nocy z wtorku na środę, że będzie kontynuował prace nad rządowym projektem podnoszącym o 10 proc. akcyzę na napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe. Większość sejmowa nie zgodziła się na odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu, o co wnioskował klub KP PSL-Kukiz'15.

- Rząd Mateusza Morawieckiego rozpoczyna swoje funkcjonowanie od podnoszenia podatków, w tym wypadku podatku akcyzowego. Proszę nie łudzić się, że to walka z zagrożeniami, jakie niosą używki. Za tym nie idą żadne działania profilaktyczne czy edukacyjne - to jest bezpośrednio sięganie do kieszeni Polaków - handlowców i przedsiębiorców - powiedziała na środowej konferencji prasowej Marta Wcisło (KO).

Reklama

Jak podkreśliła, "podniesienie akcyzy to wzrost cen tych produktów, a wzrost cen to spadek obrotów, ale to także wzrost szarej strefy".

Również poseł Janusz Cichoń (KO) mówił, że planowany jest skokowy, 10-procentowy wzrost akcyzy, a - dodał - "doświadczenia wskazują, że rodzi to poważne zagrożenia rozwoju szarej strefy". - W rzeczywistości będzie to także zagrożenie dla celu fiskalnego - dodał.

Posłanka Wcisło podkreślała, że już dziś małe sklepy mają problem z utrzymaniem się. - Proszę w imieniu polskich przedsiębiorców, by oszczędzić im tego okładania batami - powiedziała.

Pierwsze czytanie rządowego projektu przewidującego 10-proc. wzrost akcyzy na alkohole i wyroby tytoniowe rozpoczęło się w Sejmie we wtorek wieczorem. Debatę zakończono po północy.

Jak mówił wiceminister finansów Leszek Skiba, przedstawiając projekt, zmiana przewiduje indeksację stawek podatku akcyzowego na wyroby akcyzowe będące używkami tj. alkohol etylowy, piwo, wino, napoje fermentowane, wyroby pośrednie, wyroby tytoniowe, susz tytoniowy i wyroby nowatorskie. Skiba przypomniał, że ostatnia podwyżka stawek akcyzy na alkohol etylowy i wyroby tytoniowe miała miejsce 1 stycznia 2014 r. i wynosiła odpowiednio 15 proc. i 5 proc.

Wiceminister uzasadniał, że wzrost stawek o 10 proc. wynika m.in. z rosnących kosztów przeciwdziałania skutkom społecznym i zdrowotnym konsumpcji napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych.- Za polityką prozdrowotną przemawia fakt, że w ciągu roku z powodu chorób odtytoniowych umiera blisko 70 tys. Polaków, natomiast alkohol powoduje 12 tys. zgonów rocznie - powiedział Skiba.

Według niego, "proponowana indeksacja stawek akcyzy o 10 proc. na używki nie wpłynie znacznie na podwyżki cen, które będą symboliczne". Wiceminister finansów stwierdził, że zmiana "z całą pewnością wpłynie pozytywnie na politykę prozdrowotną i ograniczy negatywne skutki spożywania napojów alkoholowych i palenia wyrobów tytoniowych". Jednocześnie, jak dodał, zmiana przyczyni się do wzrostu dochodów budżetu o 1,7 mld zł w przyszłym roku.

Zdaniem przedstawiciela MF, skala wzrostu akcyzy jest bezpieczna, nie ma ryzyka wzrostu szarej strefy.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »