Reklama

Senackie komisje bez poprawek do ustawy obniżającej podatek miedziowy

Senackie komisje Budżetu i Finansów Publicznych oraz Gospodarki Narodowej i Innowacyjności nie wniosły we wtorek poprawek do nowelizacji zmniejszającej tzw. podatek miedziowy. KGHM na nowych przepisach może zaoszczędzić blisko ćwierć miliarda złotych rocznie.

Nowe przepisy zostały przygotowane przez posłów PiS.

Poseł sprawozdawca Krzysztof Kubów wyjaśniał podczas posiedzenia senackiej komisji budżetu, że nowelizacja stanowi "pierwszy krok w kierunku dalszego sukcesywnego obniżania tego podatku, by był na poziomie takim, jak jest mniej więcej średnia w tych krajach, w których ten podatek obowiązuje". - Podchodzimy do tego odpowiedzialnie, w miarę możliwości budżetowych. W tym roku to jest 15 procent; liczymy na to, że jeżeli tylko budżet na to pozwoli, będziemy składać kolejne wnioski o obniżenie tego podatku - podkreślił. Podatek ten płaci w tej chwili jedynie KGHM.

Reklama

Kierunek ten poparł przedstawiciel KGHM, który powiedział, że w sumie z tytułu podatku firma zapłaciła już ponad 11 mld zł. Jego zdaniem wpłaty do budżetu państwa z tytułu innych podatków i obowiązkowych składek są wielokrotnie wyższe, a KGHM jest obecnie jedną z najbardziej opodatkowanych firm w Polsce. Mówił, że obniżka podatku pozwala zatrzymać wzrost zadłużenia, będącego skutkiem błędnych decyzji dotyczących inwestycji zagranicznych.

W uzasadnieniu projektu ustawy wskazano, że podatek od niektórych kopalin wywiera istotny, negatywny wpływ na sytuację KGHM, gdyż jego potęgowa konstrukcja i wysokość ograniczają możliwości inwestycyjne spółki, zagrażając możliwości utrzymania wielkości produkcji niezbędnej do stabilnego funkcjonowania.

Dzięki obniżeniu podatku miedziowego KGHM ma zaoszczędzić w 2019 roku 180 mln zł, a w kolejnych latach 240 mln zł rocznie.

Podczas posiedzeń obu komisji senatorowie nie zgłaszali zastrzeżeń do ustawy, wątpliwości wzbudził jednak brak stanowiska rządu do noweli. O opinię rządu poprosił senator Kazimierz Kleina (PO) uzasadniając, że ustawa wywołuje skutki dla budżetu, więc "nie wyobraża sobie, żeby tak ważną sprawę rozpatrywać bez przedstawiciela rządu".

Przedstawiciel resortu finansów przyznał, że stanowisko rządu do procedowanej ustawy nie zostało jeszcze przygotowane.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »