Kilka dni temu prezydent Gronkiewicz-Waltz triumfalnie otwierała odnowiony odcinek Krakowskiego Przedmieścia, wiodącej w kierunku Starego Miasta reprezentacyjnej ulicy Warszawy. Remont trwał aż dwa lata i dziś wiemy już z czyich pieniędzy go przeprowadzono. Hipokryzja pani prezydent, partyjnej koleżanki premiera Tuska, nie przeszkadza jej jednocześnie żądać od mieszkańców stolicy 15-krotnie wyższych danin na rzecz miasta i opowiadać się za zniesieniem abonamentu, który tak rzekomo ciąży Polakom.









