"Armia po raz kolejny płaci krwawą cenę za utrzymanie stabilności na południu" - przekazał w czwartkowym oświadczeniu prezydent Libanu Joseph Aoun.
Na początku sierpnia sześciu libańskich żołnierzy zginęło w eksplozji podczas operacji usuwania min w magazynach broni Hezbollahu na południu kraju - przypomniała agencja AFP.
Śmierć libańskich żołnierzy. Zbiegła się w czasie z jednym wydarzeniem
Aoun zauważył, że śmierć dwóch żołnierzy zbiegła się w czasie z czwartkową decyzją Rady Bezpieczeństwa ONZ o przedłużeniu mandatu sił pokojowych w południowym Libanie (UNIFIL) o 16 miesięcy.
Zgodnie z porozumieniem o zawieszeniu broni między Izraelem a finansowanym przez Iran Hezbollahem, zawartym przy mediacji amerykańskiej, na południu Libanu mają być rozmieszczone wyłącznie armia libańska i UNIFIL, zaś Hezbollah i inne zbrojne ugrupowania mają zostać usunięte z tego obszaru. Izrael również ma wycofać się z przyczółków libańskich.












