Reklama

​Aplikacja prawnicza - robić czy nie?

Są już wyniki egzaminów na aplikacje prawnicze. Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało 1 grudnia listę 4818 szczęśliwców, którzy rozpoczną trudną drogę do uzyskania uprawnień zawodowych. 26 września 2015 roku do konkursu przystąpią kolejne tysiące ambitnych absolwentów prawa. Pojawia się tylko jedno pytanie - czy nadal opłaca się robić aplikację?

Po pięciu latach ciężkich studiów prawniczych, świeżo upieczeni magistrowie stoją przed wyborem ścieżki rozwoju zawodowego. Wielu z nich decyduje się na podjęcie aplikacji adwokackiej, radcowskiej, notarialnej lub komorniczej. Do tegorocznych egzaminów przystąpiło 10 108 kandydatów, ale tylko 47 proc. tego grona może cieszyć się z pozytywnego wyniku. Czy podjęcie aplikacji to jedyna i słuszna droga po zakończeniu studiów? Jaki rodzaj aplikacji uważany jest za najlepszy i najbardziej opłacalny?

Aplikacja - nie warto?

Do największych obaw młodych ludzi należą wydatki związane z wieloletnim procesem kształcenia. Przykładowo, roczna opłata za aplikację radcowską w 2014 roku wyniosła 5208 zł, a za adwokacką - 5124 zł. 

Reklama

W idealnym świecie, aplikacja pozwala nabrać doświadczenia, ułatwia utkanie biznesowej sieci kontaktów oraz daje szansę na wykreowanie swojej marki. Część aplikantów skarży się jednak na nisko płatną lub bezpłatną pracę i brak wsparcia patrona. Co więcej, ukończenie aplikacji, przy obecnym nasyceniu rynku, wcale nie daje gwarancji zatrudnienia w kancelarii prawnej. Niewiele osób wie o tym, że aplikacja nie jest jedynym sposobem na uzyskanie uprawnień zawodowych - alternatywą jest uzyskanie stopnia doktora nauk prawnych. Furtka ta jest jednak bardzo nadużywana i na rynku pojawiają się specjaliści z ogromną wiedzą teoretyczną i małym doświadczeniem na sądowym placu boju. Na szczęście, już sam tytuł magistra prawa daje szansę na dobrą pracę. Zwolennicy spokoju i stabilizacji powinni postarać się o posadę w państwowej sferze budżetowej, a spragnieni intratnych stanowisk - wybrać wspinaczkę po szczeblach korporacyjnej kariery.

A może jednak warto?

Rozpoczęcie aplikacji ma swoje bezsprzeczne zalety. Ta ścieżka kariery daje cenną możliwość przekucia wiedzy teoretycznej na praktykę zawodową. Prawnicy z uprawnieniami to wciąż poszukiwani pracownicy nie tylko w kancelariach, lecz także w poważnych, międzynarodowych korporacjach. Posiadając tytuł zawodowy, możemy wynegocjować z potencjalnym pracodawcą lepsze warunki zatrudnienia. Po zakończeniu aplikacji, można liczyć na wysoki prestiż i satysfakcjonujące zarobki.

Nie da się ukryć, że konkurencja na rynku usług prawniczych jest duża. Wybierając rodzaj aplikacji, warto zorientować się, jakie są potrzeby lokalnego rynku. W różnych rejonach kraju można znaleźć zapotrzebowanie na prawników o konkretnej specjalizacji - wystarczy wypełnić niszę. - Początkujący adwokat czy radca prawny może u progu swej zawodowej kariery czuć się odrobinę osamotniony. W ramach programu Innowacyjna Gospodarka powstają jednak inicjatywy, umożliwiające wymianę doświadczeń między młodszymi i starszymi kolegami po fachu - radzi adwokat Karolina Twarowska-Handzlik, współtwórczyni serwisu mlawyer.eu, tworzącego społeczność profesjonalnych prawników. mLawyer optymalizuje koszty i jakość pracy, dzięki  zastosowaniu narzędzi informatycznych, oferujących dostęp do aktualnych wiadomości z branży, archiwum orzeczeń,  grup dyskusyjnych, modułów do kompleksowego zarządzania kancelarią (spersonalizowany terminarz, nadzór nad czasem pracy i delegowane zadań podwładnym,  dokumenty klientów)  wraz z aplikacjami mobilnymi (Android, iOS), umożliwiającymi 24-godzinny dostęp do osobistego kalendarza. Zastosowanie elementów e-społeczności  to platforma wymiany wzajemnych doświadczeń, ułatwiająca kontakty pomiędzy specjalistami  w wąskich dziedzinach oraz baza wiedzy przydatna każdemu prawnikowi.

Specjalizacja prawnicza - która najlepsza?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, która ze specjalizacji prawniczych jest najlepsza. Należy wziąć pod uwagę kilka czynników. Po pierwsze, różny jest czas trwania poszczególnych aplikacji. Obecnie, aby zostać sędzią lub prokuratorem należy wpierw ukończyć roczną aplikację ogólną i potem zdecydować się na 48-miesięczną sędziowską lub 30-miesięczną prokuratorską. Dla porównania, aplikacja komornicza trwa tylko dwa lata. Po drugie, należy mieć świadomość, że większość aplikacji wiąże się z dość wysokimi kosztami kształcenia. Najlepsi mogą jednak liczyć na spore ulgi - chociażby, prymusi na aplikacji prokuratorskiej i sędziowskiej mogą ubiegać się o stypendium w wysokości 3800 złotych miesięcznie.

Aplikację sędziowską i prokuratorską uważa się za najbardziej prestiżowe - liczba miejsc jest ograniczona, dostają się tylko najlepsi, a absolwenci dobrze płatną pracę mają właściwie w kieszeni. Tak czy inaczej, do najbardziej popularnych specjalizacji należy nadal aplikacja radcowska (4885 kandydatów w tym roku, 2313 przyjętych) i adwokacka (3845 chętnych, 1974 zakwalifikowanych). Warto zainteresować się także innymi, mniej typowymi zawodami prawniczymi, na przykład funkcją notariusza, komornika, rzecznika patentowego czy biegłego rewidenta.

Patron na wagę złota

Studenci powinni mieć również świadomość, jak ważna w całym procesie wzrastania do zawodu jest rola patrona. Ustawy opisujące organizację poszczególnych aplikacji jednoznacznie wskazują, iż odbywają się one pod jego czujnym okiem. W praktyce może jednak okazać się, że przez większość czasu trwania aplikacji w ogóle nie będziemy mieć patrona. Dlatego zamiast czekać na przydział Okręgowej Rady Adwokackiej, lepiej szukać go na własną rękę, radząc się uprzednio starszych kolegów. Aplikacja prawnicza to duże poświęcenie: czasu, energii i finansów. Niekiedy okazuje się przykrym rozczarowaniem, ale zazwyczaj, włożony trud bogato owocuje w przyszłości.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »