Wyniki sondy są niepokojące dla zatrudnionych - będzie pierwszy spadek wypłat. Np. w UniCredit Bank pierwszy od 1998 r. W wielu miejscach ludzie zarabiają mniej wskutek skracania czasu pracy i obcinania lub likwidacji premii. Zatrudnieni zostają w domu na przymusowych urlopach, biorą 60 procent premii i czekają na poprawę sytuacji. Firmy czynią tak aby nie zwalniać a przetrzymać kryzys razem z pracownikami.
Płace rosnąć mogą tylko w sektorze państwowym i to też minimalnie, co nie wyrówna poziomu inflacji.
Krzysztof Mrówka, Interia.pl









