Dodatek dla bezrobotnych: Ostatni dzień na wniosek za lipiec!

Dziś ostatni dzień na złożenie wniosku o dodatek solidarnościowy za lipiec. To 1400 zł miesięcznie dla osób, które po wybuchu pandemii straciły pracę. Przysługuje od 1 czerwca do 31 sierpnia 2020 roku.

Dziś ostatni dzień na złożenie wniosku o dodatek solidarnościowy, dla osób uprawnionych, które chcą go otrzymać za lipiec. Można go złożyć wyłącznie przez PUE ZUS.

O nowe świadczenie mogą wnioskować osoby, z którymi po 15 marca 2020 roku pracodawca rozwiązał umowę o pracę za wypowiedzeniem lub ich umowa o pracę na czas określony wygasła po tym terminie. Warunkiem otrzymania dodatku solidarnościowego jest też podleganie ubezpieczeniom społecznym z tytułu umowy o pracę przez łączny okres co najmniej 60 dni w 2020 roku.

Reklama

Dodatek solidarnościowy wynosi 1400 zł miesięcznie i przysługuje od 1 czerwca do 31 sierpnia 2020 r. Można go otrzymać najwcześniej za miesiąc, w którym osoba uprawniona złożyła wniosek.

Świadczenie przysługuje również bezrobotnym już zarejestrowanym w urzędzie pracy. W takiej sytuacji urząd pracy zawiesi dotychczas wypłacany zasiłek dla bezrobotnych lub stypendium wypłacane na szkolenia oraz podnoszenie kwalifikacji.

Jednocześnie ZUS zwraca uwagę, że za okres wypłaty dodatku solidarnościowego nie przysługuje prawo do zasiłku chorobowego lub świadczenia rehabilitacyjnego.

- Dlatego, osoba niezdolna do pracy z powodu choroby powinna wystąpić o świadczenie, które jest dla niej bardziej korzystne finansowo - przypomina Zakład.

Monika Krześniak-Sajewicz

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: dodatek solidarnościowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »