- Będziemy mieli dalsze spadki stopy bezrobocia i jeśli chcemy znaleźć pracownika, to musimy mu zapłacić - powiedziała Rafalska.
- Resort kieruje się zasadą, aby płaca minimalna zmierzała w kierunku 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Ta propozycja sprawia, że będziemy mieli 47 proc. - dodała.
Organizacje pracodawców zaproponowały wcześniej wzrost płacy minimalnej w 2020 roku o 6,1 proc. do 2387 zł.
Z kolei centrale związkowe Solidarności, OPZZ i Forum ZZ ogłosiły, że chcą podwyżek wynagrodzeń w 2020 roku o 8,6 proc., płacy minimalnej o 12 proc. oraz płac w budżetówce o 15 proc.









