Reklama

Grecja - dlaczego nie?

Powoli zaczynają się przygotowania do sezonu turystycznego. Ruszyły prace remontowo-porządkowe. Hotele, restauracje, bary, sklepy z pamiątkami i dyskoteki gorączkowo poszukują personelu. Kwiecień to najodpowiedniejszy okres do znalezienia pracy.

W maju ub.r. Grecja zniosła dla nas okres przejściowy w dostępie do rynku pracy. Po początkowym biurokratycznym bałaganie, powoli sytuacja się stabilizuje. Urzędnicy są doinformowani i pomocni. Załatwienie wszystkich niezbędnych formalności związanych z legalizacją pobytu zajmuje obecnie 2-3 tygodnie i nie kosztuje ani centa!

Reklama

- Europejskie pozwolenie na pobyt z prawem do pracy - nie wszędzie jest wymagane. Jednak aby otrzymać ten dokument, w najbliższym komisariacie policji turystycznej wypełnia się podanie, zostawia dwa zdjęcia, zaświadczenie lekarskie, oraz pismo od pracodawcy, że zapewnia zakwaterowanie. To wszystko. Najlepiej udać się tam z pracodawcą, gdyż wiele rzeczy można załatwić "na gębę".

W większości przypadków procedura legalizacji pobytu i pracy w Grecji ogranicza się do załatwienia numeru identyfikacji podatkowej i ubezpieczenia IKA.

Im szybciej zdecydujemy się na wyjazd, tym większe szanse na znalezienie dobrej pracy. W maju i czerwcu oferty już są poprzebierane i zostają tylko te najmniej płatne. Poza tym, najbardziej opłaca się podpisać kontrakt przynajmniej 6-miesięczny.

Pracy można szukać jeszcze przed wyjazdem z Polski, np. w internecie, szperając po stronach konkretnych hoteli czy pensjonatów. Radzę od razu ukierunkować swe poszukiwania na wyspy, gdyż to właśnie tam najczęściej bywają zatrudniani obcokrajowcy do prac sezonowych w turystyce.

Są trzy anglojęzyczne strony internetowe z dużą bazą hoteli właśnie na greckich wyspach: www.travelskiathos.com, www.go2mykonos.com i www.go2santorini.com. Inna opcja, to korzystanie z pomocy biura pośrednictwa pracy (wykaz certyfikowanych agencji działających w Polsce znajdziesz na www.kraz.praca.gov.pl).

Praca na czarno powoli odchodzi w zapomnienie. Pracodawcy przekonują się, że legalizacja pracownika z Polski nie jest aż tak trudna.

Komu praca komu?

Z ofertami dla kobiet jest dużo łatwiej niż z pracą dla mężczyzn. Panie, jeśli zdecydują się na pracę w hotelu, mają do wyboru stanowiska: pokojówka, kelnerka, kucharka lub recepcjonistka. Dla kobiet bez znajomości języka angielskiego znajdzie się jakieś stanowisko w pralni lub kuchni. W dużo lepszej sytuacji są panie znające angielski. Jeśli dodatkowo masz jakiekolwiek doświadczenie w pracy - stoisz na wygranej pozycji.

Także panowie mogą liczyć na znalezienie intratnej posady w hotelu. Przede wszystkim w sektorze remontowo-budowlanym. Chodzi tu głównie o malowanie, drobne prace budowlane (wykończeniowe), ogrodnicze, itp. Poza tym, każdy hotel potrzebuje mężczyzn do prac interwencyjnych, przy usuwaniu różnych usterek i awarii. Stanowisko to, nazywane jest powszechnie "złotą rączką". Wystarczy mieć zdolności hydrauliczne, elektryczne itp.

Poza tymi typowo męskimi stanowiskami, mężczyźni bywają zatrudniani na stanowiskach, kelnera, kierowcy, barmana, bagażowego, oraz recepcjonisty - zwłaszcza nocnego. Wymagane tu są jednak znajomości języka angielskiego, obsługi komputera i doświadczenie.

Przy wynagrodzeniu pracownika bierze się pod uwagę fakt czy mieszka w hotelu, czy korzysta z wyżywienia oraz jak długo pracuje (ile sezonów) i na jakim stanowisku. Polacy najczęściej mieszkają w kwaterach dla personelu hotelowego i stołują się w pracy. Niestety, jeśli np. w jednym hotelu pracują dwie kelnerki - Greczynka i Polka, to pierwsza będzie zarabiała 200-300 euro więcej. Nie radzę próbować pertraktacji po miesiącu pracy, gdyż prędzej odejdziemy z kwitkiem i możemy stracić pracę, niż coś wywalczymy. Taki to naród - strasznie ksenofobiczny.

Ile możesz zarobić?

  • kelner/ka 600-800 euro + napiwki
  • barman/ka 700-1000 euro + napiwki
  • pokojówka 550-750 euro + napiwki
  • kucharka 700-1200 euro
  • recepcjonist(k)a 600-1000 euro
  • recepcjonista nocny 750-1100 euro
  • prace pomocnicze w hotelach 500-600 euro
  • pracownik remontowo-budowlany 800-1200 euro (35-40 euro/dzień)
  • ogrodnik 700-900 euro
  • kierowca 700-1000 euro
  • bagażowy 550-700 euro + napiwki
Są to pensje netto. Dodatkowo pracodawca odprowadza ok. 200-250 euro na podatki i ubezpieczenie. Biorąc pod uwagę fakt, że nie płacimy za wyżywienie i zakwaterowanie, są to naprawdę przyzwoite warunki.

Ireneusz Kwacz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »