Reklama

Ile będziesz zarabiać w przyszłym roku?

Jak polski rynek wynagrodzeń zareagował na spowodowane kryzysem zmiany? Kto obniżył pensje, kto dał podwyżki a kto zamroził płace? Kto na tym zyskał a kto stracił najwięcej? Jak będą się kształtować zarobki w nadchodzącym roku?

Reklama

Odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania z dziedziny wynagrodzeń, udziela najnowszy Raport Płacowy przygotowany przez Advisory Group TEST Human Resources na podstawie danych pochodzących z 218 przedsiębiorstw z całej Polski. Opracowanie, z którego pochodzą poniższe dane, zawiera informacje z zagregowanych prawie 50 000 pojedynczych obserwacji płacowych dla ponad 150 stanowisk.

Znaczna część przedsiębiorców w obliczu kryzysu ekonomicznego zdecydowała się szukać oszczędności mrożąc płace - taki wniosek nasuwa się w pierwszej kolejności w trakcie lektury najnowszych - bo z lipca tego roku - danych o wynagrodzeniach w Polsce. Przyczyniła się do tego nie tylko konieczność cięcia kosztów na skutek spadku przychodów, ale także pogarszająca się koniunktura na rynku pracy. Wzrost bezrobocia, a co za tym idzie - nadwyżka wykwalifikowanych pracowników, zaowocowały z jednej strony spadkiem fluktuacji, z drugiej - obniżeniem oczekiwań finansowych wśród poszukujących pracy.

W rezultacie aż 48,6 proc. firm, wykorzystując zaistniałą zmianę w układzie sił na linii pracodawca - pracownik, nie udzieliła w roku 2009 żadnych podwyżek. Z kolei przedsiębiorcy, którzy na ten krok się zdecydowali, pozostali w swoich decyzjach niezwykle oszczędni, co złożyło się na zaledwie 2-procentowy poziom wzrostu płac.

Po tłustym roku 2008, kiedy podwyżki przyznawano jeszcze często na podstawie prognoz z równie pomyślnego roku poprzedniego, rok 2009 przyniósł redukcję pracowniczych apetytów na wszystkich poziomach zarządzania. Jak pokazuje powyższe zestawienie, w stosunkowo dobrej sytuacji znaleźli się pracownicy szeregowi z rekordową jak na czasy kryzysu 3,25-proc. zwyżką płac, a w dalszej kolejności także kierownicy i specjaliści, których pensje nieznacznie wzrosły. Skutki gospodarczego spowolnienia szczególnie mocno odczuli natomiast przedstawiciele najlepiej opłacanych stanowisk - członkowie zarządu i dyrektorzy. Ich wynagrodzenie, często uzależnione od wyników finansowych firmy, zanotowało jedynie minimalny wzrost lub - co częściej miało miejsce - utrzymało się na dotychczasowym poziomie, bądź nawet uległo obniżeniu.

Poza kadrą zarządzającą, spadek pensji dotknął także pracowników wszystkich szczebli zarządzania branży logistycznej, która na skutek kryzysu ucierpiała najmocniej. Co ciekawe, jedynie niewielki procent pozostałych pracodawców zdecydował się na redukcję płac zatrudnionej załogi. Dostrzegając negatywne konsekwencje takiego posunięcia dla utrzymania poziomu motywacji i zaangażowania pracowników, częściej sięgano po alternatywne sposoby uzyskiwania oszczędności: zawieszenie rekrutacji i szkoleń, wstrzymanie firmowych imprez i wyjazdów, ograniczenie dodatków pozapłacowych, bądź wprowadzenie limitów na służbowe telefony i samochody. Stąd też brak dramatycznych różnic w poziomie wynagrodzeń na przestrzeni ostatniego roku w zestawieniu płacy całkowitej dla większości pionów firmy.

Analiza zmian poziomu płac w pionach funkcjonalnych, pozwala wyłonić te o strategicznym znaczeniu dla firmy w czasach kryzysu. Wśród nich na plan pierwszy wysuwają się działy Marketingu i Sprzedaży, których praca posiada bezpośrednie przełożenie na ilość podpisywanych kontraktów i realizowanych zamówień, a co za tym idzie - na wynik finansowy firmy. W dobie spadającego popytu i rosnącej konkurencji przedsiębiorcy docenili znaczenie wykwalifikowanych i doświadczonych handlowców, to właśnie im przyznając najwyższe pensje. Awans Marketingu na pierwsze miejsce w zestawieniu płac pionów, przed Finansami i Informatyką, świadczy o rosnącym wśród pracodawców przekonaniu, iż posiadanie najlepszych na rynku specjalistów w pozyskiwaniu klientów stanowi wymierną przewagę konkurencyjną. Na drugim biegunie sytuuje się dział Rozwoju, który na kryzysowym cięciu kosztów stracił najwięcej.

Co przyniesie nam w kwestii płac nadchodzący rok 2010? Jak wskazują dane o planowanych podwyżkach stanowiące część Raportu Płacowego Advisory Group TEST Human Resources, diametralnych zmian na rynku wynagrodzeń nie należy się na razie spodziewać. Pracodawcy nauczeni trudnymi doświadczeniami czasu kryzysu, pozostaną jeszcze ostrożni w odkręcaniu płacowego kurka, choć będą do niego sięgać w zdecydowanie większym stopniu niż w bieżącym roku.

Czytaj również:

Czym pracodawcy kuszą pracowników?

Tam możesz liczyć na ponad 4000 zł miesięcznie

Wynagrodzenia w Warszawie w pierwszej połowie 2009 roku

ZOBACZ AUTORSKĄ GALERIĘ ANDRZEJA MLECZKI

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »