Przetańczą twoje pieniądze. Ile pracujesz na miejskiego Sylwestra?

Zbliża się czas sylwestrowej zabawy. Niektórzy wybierają się na eleganckie bale, inni nowy rok przywitają w gronie najbliższych przyjaciół w domowym zaciszu, a jeszcze inni będą grać w grę. Ile osób tyle różnych planów. Jednym z nich może być udział w organizowanej przez miasto zabawie. Teoretycznie ta opcja jest darmowa, a jak to wygląda w praktyce?

Nie wszystko złoto co się świeci

Miejski sylwester organizowany jest przez władze miasta. Często budżet tej imprezy dofinansowany jest przez różnych sponsorów i media. Przykładowo, tegoroczna zabawa sylwestrowa w Gdyni w połowie zostanie sfinansowana przez Polsat. W Krakowie 2 mln zł to koszt miasta, resztę dołoży TVN. Lubelski budżet zasilą środki od sponsorów, którzy na organizację imprezy dołożą 100 tys. zł. Reszta kosztów zostanie pokryta z budżetu miasta. Oczywiście miasto wydaje pieniądze pozyskane z naszych podatków.

Warszawa jest rozrzutna, ale ją na to stać

Przeliczając koszt zabawy sylwestrowej na przeciętne wynagrodzenie w danym województwie widać, że najdłużej pracować na nią muszą mieszkańcy Gdyni: 27 minut. Warszawiacy otrzymujący przeciętne wynagrodzenie w województwie w 8 minut zarobią na to, aby zrzucić się na miejską zabawę. Mieszkańcy Poznania nawet nie odczują tego kosztu. Na imprezę w mieście zarobią w 3 minuty.

Kto najwięcej dokłada do imprezy

Na zabawę składają się ze swoich podatków także ci, którzy zarabiają najmniej. Najdłużej pracują na niego podatnicy z Gdyni otrzymujący płacę minimalną. Najniższe wynagrodzenie wynosi 1237 zł netto, co daje ponad godzinę pracy na sfinansowanie miejskiej imprezy. Mieszkańcy Krakowa i Wrocławia otrzymujący najniższe wynagrodzenia na sylwestra pracują około pół godziny. Najwięcej na imprezę przeznaczy Warszawa, jednak ze względu na dużą liczbę podatników PIT w stolicy (prawie 1200 tys.), koszt w przeliczeniu na jednego podatnika wyniesie 2,77 zł. Warszawiak na sylwestra pracuje więc 23 minuty. W tym roku impreza organizowana w Poznaniu jest niskobudżetowa, podatnicy muszą na nią pracować tylko po 7 minut.

Skoro fundusze przeznaczone na sylwestra miejskiego idą z naszej kieszeni, aż żal nie skorzystać z okazji. Lepiej iść potańczyć za swoje niż spędzić ten czas w domu grając w grę lub po prostu idąc spać.

Ewelina Jurczak

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »