Reklama

Raport o nielegalnym zatrudnianiu pracowników

Handel, gastronomia, przetwórstwo przemysłowe i budownictwo to branże, w których występuje najwięcej przypadków nielegalnego zatrudniania - wynika z tegorocznych kontroli przeprowadzonych przez Państwową Inspekcję Pracy.

Jak mówi rzeczniczka Inspekcji Danuta Rutkowska, w tych branżach najczęściej dochodzi do zatrudniania bez potwierdzonej na piśmie umowy i bez zgłoszenia pracownika do ubezpieczenia społecznego. Wyjaśnia, że w ciągu siedmiu miesięcy tego roku inspektorzy przeprowadzili blisko 9,8 tysięcy kontroli. Naruszenie przepisów stwierdzili podczas ponad 4,4 tysięcy kontroli w odniesieniu do 6,8 tysięcy osób. Ponad 13 procent osób pracowało bez umowy o pracę, a blisko 91 procent bez zgłoszenia do ubezpieczenia społecznego.
Inspektorzy stwierdzili też 174 przypadki osób zarejestrowanych jako bezrobotne, które podjęły zatrudnienie i nie powiadomiły o tym urzędu pracy. Nałożyli 750 mandatów karnych na kwotę 900 tysięcy złotych, skierowali 56 wniosków do sądu oraz 18 zawiadomień do prokuratury.
Jak tłumaczy Danuta Rutkowska, pracodawcy stosowali różne sposoby obchodzenia przepisów takie jak zatrudnianie na część etatu, pomimo że faktycznie pracownik był zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy i nierzadko w godzinach nadliczbowych oraz wypłacanie tylko części wynagrodzenia drogą oficjalną, a drugiej części "pod stołem".

Reklama

Zdarzały się też przypadki prowadzenia dwóch równoległych ewidencji czasu pracy - jednej na pokaz dla inspekcji pracy, bez wykazywania godzin nadliczbowych i drugiej rzeczywistej do faktycznego rozliczenia się z pracownikiem. Innym stwierdzonym przez inspektorów sposobem obchodzenia przepisów jest zatrudnianie pracowników w jednej firmie na podstawie umowy o pracę na część etatu i dodatkowo w kilku innych z nią kooperujących w ramach umów cywilnoprawnych. Pracownik otrzymuje wynagrodzenia z różnych źródeł i w razie braku wypłaty nie wie, przeciwko komu ma wystąpić z roszczeniem należnych świadczeń.

- Zdarza się, że te firmy mają siedziby w różnych województwach, co utrudnia prowadzenie kontroli - zwraca uwagę Danuta Rutkowska. Dodaje, że kontrole utrudnia też termin siedmiu dni na zgłoszenie pracownika do ubezpieczeń społecznych. W ocenie PIP takie zgłoszenia powinny być dokonywane przed dopuszczeniem do pracy.
Rzeczniczka podkreśla, że nielegalne zatrudnienie jest wykroczeniem przeciwko prawom pracownika zagrożonym karą grzywny od tysiąca do 30 tysięcy złotych.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »