Reklama

Stanisław Szwed o ustawie o rynku pracy: We wrześniu ostateczny projekt

Prace nad projektem trwają, we wrześniu chcemy przedstawić ostateczną wersję i przekazać dokument do prac w parlamencie - zapowiada w rozmowie z PulsHR.pl Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej. Zapewnia, że resort analizuje uwagi zgłoszone w trakcie konsultacji.

Katarzyna Domagała-Szymonek, PulsHR: Projekt gotowy. Uwagi zgłoszone. Co dalej? Na jakim etapie są prace nad ustawą o rynku pracy?

Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej: 29 czerwca projekt ustawy został wysłany do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych. Obecnie analizujemy otrzymany materiał z uwagami. Zgodnie z regułami na zgłaszanie ich było 30 dni, jednak nie chcieliśmy zamykać tych drzwi i opinie przyjmowaliśmy dużo dłużej.

- Odbywaliśmy również spotkania i dyskusje m.in. z urzędami pracy, które zgłaszały swoje uwagi także pisemnie. Zależy nam, aby wprowadzać rozwiązania nie tylko przystające do aktualnej sytuacji na rynku pracy, ale przede wszystkim sprawdzające się w praktyce i które pomogą urzędom pracy skutecznie działać na rzecz klientów: zarówno osób bezrobotnych, jak i pracodawców.

Reklama

- Zainteresowanie nową ustawą pokazuje, jak po 14 latach od wprowadzenia obecnie funkcjonującej ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy oczekiwane jest wprowadzenie zmian.

Kiedy przedstawicie ostateczny projekt?

- Do września 2018 chcemy zakończyć wszystkie prace. Tak, by w tym czasie dokument trafił do parlamentu. Liczymy, że nowe przepisy zaczną obowiązywać od stycznia 2019.

Jest pan zadowolony z tego, co znalazło się w projekcie?

- Staraliśmy się zawrzeć w nim postulaty i rozwiązania, jakie zgłaszano mi podczas spotkań z przedstawicielami urzędów pracy, samorządowcami czy partnerami społecznymi.

- Z tym, że już podczas obrad Rady Rynku Pracy deklarowałam, że jak będzie gotowy projekt, to siądziemy do niego razem i będziemy dyskutowali o merytoryce. To było bardzo dobre posiedzenie, otrzymaliśmy wiele uwag. (...)

Pracodawcy RP krytycznie oceniają brak przepisów zabezpieczających Fundusz Pracy (FP) przed wykorzystywaniem środków niezgodnym z ich przeznaczeniem. Zaznaczali, że była to jedna z istotniejszych zmian. Czemu nie wysłuchaliście ich apelów?

- Nie będę ukrywał, że z FP jest pewien kłopot. Jest to jednak fundusz, który aktualnie jest w bardzo dobrej kondycji, więc chcemy do niego podejść elastycznie, tak jak to dziś robimy. Jeśli aktualnie jest bardzo dobra sytuacja na rynku pracy, to powinniśmy mieć możliwość środki Funduszu wykorzystywać na inne cele. Wiem, że temat jest bardzo trudny, bo jak podejść do wsparcia staży podyplomowych oraz specjalizacji lekarzy, lekarzy dentystów, pielęgniarek czy położnych? Podjęcie decyzji o finansowaniu ze środków FP w/w zadań uzasadnione jest właśnie jego dobrą sytuacją, a także wynika z konieczności inwestowania w kompetencje pracowników, których niedobór jest silnie odczuwany na rynku pracy.

- Wydatki te stanowią również inwestycje w kształcenie ustawiczne, których zwiększanie postulowane jest także przez partnerów społecznych - w tym przypadku z FP wspierane jest kształcenie ustawiczne kadr medycznych. Przecież pieniądze też idą na poprawę sytuacji na rynku pracy. To też miejsca pracy oraz podnoszenie kwalifikacji.

- Tak chcieliśmy stworzyć przepisy, by nie były obligatoryjne, a fakultatywne, aby w momencie pogorszenia sytuacji na rynku pracy, pieniądze z FP ponownie mogły być przeznaczone na działania związane z aktywizacją bezrobotnych czy na zasiłki dla nich. (...)

Pojawiają się też sygnały, że niebawem nie będzie miał kto wykonywać zadań zapisanych w nowej ustawie. Ze względu na niskie zarobki zabraknie rąk do pracy w PUP-ach.

- Zdajemy sobie sprawę, że ta kwestia może budzić spore emocje. Jednak przypomnę, że decyzje dotyczące zapewnienia środków finansowych na utrzymanie i funkcjonowanie powiatowych urzędów pracy, nie należą do zakresu właściwości ministra, a samorządów. Mimo to od lat ministerstwo wspiera urzędy pracy w zapewnieniu odpowiedniego poziomu wynagrodzeń pracowników.

- Natomiast urzędy pracy muszą mieć świadomość, że w dobie rekordowo niskiego bezrobocia, konieczna jest zmiana ich oferty. Już nie rejestracja bezrobotnych, ale udzielanie wsparcia, doradztwa, pomoc w poszukiwaniu najbardziej dopasowanych ofert pracy, pomoc pracodawcom w doborze pracowników - to dziś główna rola urzędników pracujących w PUP-ach. Same urzędy pracy muszą dostosować się do nowych realiów, otwierać na nowe wyzwania. Takim nowym zadaniem urzędów jest legalizowanie zatrudnienia cudzoziemców przyjeżdżających do Polski.

W tej kwestii ciekawą propozycję wystosowało do was OPZZ. Chcą, by PUP-y otworzyły się także na osoby pracujące. By oferowały wparcie w zmianie pracy, pomoc, gdy pracownika dopadnie wypalenie zawodowe czy wsparcie w zdobyciu kolejnych kwalifikacji. Ich zdaniem w ten sposób uda się wykorzystać możliwości tych instytucji, nawet kiedy liczba bezrobotnych wynosi poniżej 1 mln osób.

- W zakresie wsparcia oferowanego przez powiatowe urzędy pracy osoby pracujące chcące dokonać zmian w swoim życiu zawodowym po zarejestrowaniu jako poszukujący pracy mogą skorzystać w ramach poradnictwa zawodowego z porad indywidualnych, porad grupowych, informacji zawodowej i pośrednictwa pracy. Również w ramach wsparcia oferowanego przez wojewódzkie urzędy pracy ze wszystkich form poradnictwa zawodowego mogą korzystać osoby powyżej 18. roku życia niezarejestrowane w PUP.

- Natomiast wsparcie w zdobyciu nowych kompetencji i kwalifikacji powiatowe urzędy pracy oferują już osobom pracującym ze środków Krajowego Funduszu Szkoleniowego. O wsparcie takie wnioskuje pracodawca dla siebie i dla swoich pracowników, dzięki temu mamy pewność, że środki wydatkowane są zgodnie z potrzebami rynku pracy. Jeśli chodzi o indywidualne wsparcie dla osoby pracującej w finansowaniu szkoleń bez pośrednictwa pracodawcy, to w projekcie ustawy o rynku pracy zawarliśmy taką możliwość dla osób pracujących, które uzyskują niskie przychody. Należy jednak pamiętać, że pomoc finansową na szkolenia powinniśmy w pierwszej kolejności kierować do osób bez pracy. (...)

Stanisław Tyszka, wicemarszałek Sejmu z Kukiz'15, kolejny raz domagał się likwidacji urzędów pracy. Nazywa je zbędną gałęzią administracji państwowej. Czy takie rozwiązanie jest w ogóle możliwe?

- Słyszymy różne opinie na temat urzędów pracy. Pomysł ich likwidacji uważam za całkowicie przesadzony. To błędne myślenie. Urzędy pracy są niezbędne. Nie można przecież zapominać, że w rejestrach wciąż pozostaje ponad 950 tys. osób bezrobotnych.

- Zaktywizowanie najtrudniejszych klientów to olbrzymie wyzwanie dla publicznych służb zatrudnienia, bowiem nawet w sytuacji, gdy bezrobocie jest tak niskie, ponad połowa zarejestrowanych to osoby długotrwale bezrobotne, co trzeci bezrobotny nie ma kwalifikacji zawodowych, co piątemu brak doświadczenia zawodowego, a równocześnie na przestrzeni lat wyraźnie zwiększa się odsetek bezrobotnych w starszych grupach wiekowych.

- Jak już wspomniałem wcześniej, wiemy jednak, że urzędy pracy muszą się zmienić. Ustawa ma zmienić ich rolę, dopasować do współczesnych realiów. Ulec zmianie musi także podejście urzędników do swoich zadań oraz społeczeństwa do tej instytucji. Chcemy pokazać, że jest to instytucja, do której warto udać się po wsparcie.

Całkowicie zrezygnowaliście ze zlecania działań aktywizacyjnych (ZDA) agencjom pracy. Wasz raport pokazał, że te nie najlepiej wywiązywały się ze swoich obowiązków. Na ponad 18 900 uczestników tej formy pomocy ponad połowa nie podjęła żadnej pracy. Natomiast ponad 27 proc. po kilku miesiącach znów wracało do pośredniaka. Koszt całej edycji ZDA to 80 mln zł. Pracodawcy RP czy Konfederacja Lewiatan negatywnie oceniły ten ruch.

- Ten mechanizm nie spełnił naszych oczekiwań. Miał wypełnić lukę, w której osoby najtrudniejsze do zaktywizowania znajdowały pracę. Jednak okazało się, że po kilku miesiącach wiele z nich znów trafiało do pośredniaków. To trochę mija się z celem.

- Nam bardzo zależy na tym, żeby tworzyć trwalsze miejsca pracy. Urzędy pracy będą wspierać tych przedsiębiorców, którzy zagwarantują, że na dłużej zapewnią miejsce pracy. Proszę zwrócić uwagę, że nie zrezygnowano całkowicie ze współpracy z agencjami zatrudnienia. Współpraca ta będzie realizowana na poziomie powiatu. Ta forma pomocy adresowana jest do wszystkich bezrobotnych, nie tylko grup mających najtrudniejszą sytuację na rynku pracy, wobec których agencja zatrudnienia realizować będzie przede wszystkim dwie spośród świadczonych przez ten podmiot usług tj. pośrednictwo pracy i poradnictwo zawodowe.

- Wprowadzono nowy mechanizm wynagradzania agencji, ściśle powiązany z jakością oferty pracy. Przyjęto, że o jakości miejsca pracy decydować będzie fakt wykonywania przez osobę pracy na podstawie umowy o pracę oraz jej ciągłość u jednego pracodawcy. Ministerstwo kładzie duży nacisk na promowanie dobrej jakości miejsc pracy, stwarzających możliwości budowania kariery zawodowej i nawiązywania trwałych relacji z pracodawcą. Takie podejście wpisuje się także w szeroko rozumianą politykę rodzinną, gdyż stabilna, dobrze opłacana praca zachęca osoby do zakładania rodziny.

Katarzyna Domagała-Szymonek

Więcej informacji na www.pulshr.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »