Praca w handlu i usługach nie jest łatwa, zwłaszcza dla osób, które cały dzień są "na nogach" - czy to w trakcie wykładania towaru, "stania" za kasą czy np. strzyżenia. Problem widoczny jest także w gastronomii - podczas zbierania zamówień od klientów czy przygotowywania dań. Ma też dochodzić do sytuacji, w której pracodawca wręcz zabrania pracownikom siadania.
Zakaz siadania w pracy? Pracownicy skarżą się na praktyki w sklepach
Na problem zwróciła uwagę posłanka Razem Marta Stożek. W Sejmie złożyła interpelację w sprawie możliwych praktyk "zakazu siadania" dla pracowników w sieciach handlowych. Praktyka wymuszająca stałą pozycję stojącą w pracy miała się w ostatnim czasie nasilić.
Jak podaje portal dlahandlu.pl, parlamentarzystka podkreśliła, że pracownicy mają w tej pozycji pracować przez wiele godzin w ciągu dnia. Uzasadnieniem mają być "oczekiwania wizerunkowe", które dla sklepów są niezwykle ważne, a zbyt częste siadanie w pracy ma być argumentem za zakazem lub ograniczaniem takich praktyk.
Pracownicy podkreślają, że obowiązek ten bywa rygorystycznie egzekwowany - m.in. za pomocą monitoringu wizyjnego zainstalowanego w placówkach handlowych. Jak twierdzą, stała kontrola sprawia, że czują się nieustannie obserwowani i pozbawieni swobody nawet podczas chwili wytchnienia.
Takie praktyki mają być niezgodne z art. 49 przepisów BHP. Mówi on, że na pracodawcy leży obowiązek "zapewnienia pracownikom możliwości siedzenia lub odpoczynku w pozycji siedzącej". "Przy wykonywaniu pracy niewymagającej stale pozycji stojącej należy zapewnić pracownikom możliwość siedzenia" - czytamy. Z kolei "przy wykonywaniu pracy wymagającej stale pozycji stojącej lub chodzenia należy zapewnić pracownikom możliwość odpoczynku w pobliżu miejsca pracy w pozycji siedzącej".
Ministerstwo pracy zabrało głos w sprawie zakazu siedzenia w sklepach
"Praca w pozycji stojącej jest niewątpliwie czynnikiem uciążliwym, mogącym powodować złe samopoczucie czy nadmierne zmęczenie pracownika" - przyznała w odpowiedzi na apel minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Minister - powołując się na przepisy BHP - podkreśliła, że samo zapewnienie pomieszczeń socjalnych czy przerw nie realizuje obowiązku leżącego na pracodawcy dotyczącego zapewnienia możliwość odpoczynku w pozycji siedzącej w pobliżu miejsca pracy.
Jednocześnie Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej miało nie odnotować do tej pory problemów interpretacyjnych - podał "DH". W ocenie szefowej resortu wydawanie dodatkowych zaleceń nie byłoby skutecznym sposobem egzekwowania już obowiązujących regulacji.
Z kolei resort zdrowia wskazał na stanowisko Międzynarodowej Organizacji Pracy (MOP). Czytamy w nim, że jeśli praca musi być wykonywana w pozycji stojącej, pracownikowi należy zapewnić krzesło lub stołek, a także możliwość "regularnego siadania". Długotrwała praca w pozycji stojącej może bowiem prowadzić do poważnych schorzeń - m.in. chorób układu krążenia.
Przepisy dotyczące siadania w pracy wymagają doprecyzowania
Centralny Instytut Ochrony Pracy podnosi jednak, że przepis dotyczący "siedzącego" odpoczynku jest zbyt ogólny i wymaga doprecyzowania. Potrzebne jest m.in. określenie maksymalnych czasów pracy na stojąco oraz minimalnych czasów odpoczynku na siedząco.
Resort ma jednak obecnie nie prowadzić prac nad zmianami przepisów w tym zakresie. Jednocześnie zapowiada monitorowanie sytuacji i analizę ewentualnej potrzeby zmian w kontekście szybko zmieniającego się rynku pracy.












