Reklama

Zarobki absolwentów szkół wyższych rosną. Pandemia utrudniła im jednak wejście na rynek pracy

W kolejnych latach po uzyskaniu dyplomu zarobki absolwentów rosną. Tempo wzrostu jest szybsze niż wzrost płac w miejscu ich zamieszkania - wynika z ogólnopolskiego systemu monitorowania Ekonomicznych Losów Absolwentów (ELA). Najlepiej - jak badania wskazały po raz kolejny - radzą sobie osoby kończące studia informatyczne. Najnowsza edycja ELA wskazała również, że wielu absolwentom pandemia pokrzyżowała plany i utrudniła start kariery. Najmocniej sytuację odczuli ci z 2019 roku. Borykali się oni z większym ryzykiem bezrobocia i zarabiali relatywnie mniej niż ich starsi koledzy.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

ELA bada losy absolwentów szkół wyższych przez pięć lat od ukończenia przez nich studiów. Szósta edycja systemu została uruchomiona przez Ośrodek Przetwarzania Informacji - Państwowy Instytut Badawczy (OPI-PIB) na początku lipca br. Po raz kolejny dane wskazują, że opłaca się studiować.

- Przeciętny absolwent jednolitych studiów magisterskich w pierwszym roku po dyplomie zarabia między 0,6 a 0,65 lokalnych średnich zarobków, zaś w drugim roku - między 0,7 a 0,8 średniej lokalnej, aby w piątym roku osiągnąć wartość 1,06 średnich zarobków w swoim miejscu zamieszkania. Nieznaczna tendencja wzrostowa względnego wskaźnika zarobków dla kolejnych roczników da się częściowo wyjaśnić poprzez rosnący udział absolwentów zdobywających doświadczenie na rynku pracy jeszcze przed ukończeniem studiów. Zgodnie z wcześniejszymi analizami dostępnymi w ramach systemu ELA osoby posiadające takie doświadczenie osiągają wyższe zarobki niż pozostali - wyjaśnia dr hab. Mikołaj Jasiński, ekspert Ośrodka Przetwarzania Informacji - Państwowego Instytutu Badawczego.

Reklama

Każda kolejna edycja systemu wskazuje, że absolwenci studiów informatycznych najlepiej radzą sobie na rynku pracy - mają najwyższe zarobki i najmniej martwią się o bezrobocie. Absolwent informatyki z doświadczeniem zawodowym zarabia przeciętnie około 1,5-krotności przeciętnego wynagrodzenia w swoim miejscu zamieszkania, a wskaźnik ten jest jeszcze nieco wyższy dla informatyków z tytułem magistra inżyniera.

Tegoroczna edycja badania losów absolwentów uwzględnia też sytuację pandemiczną. Wiele osób po zakończeniu studiów z powodu wstrzymania przez firmy procesów rekrutacyjnych i zamknięcia szeregu branż miało problemy z wejściem na rynek pracy.

- Absolwenci studiów I i II stopnia z 2019 roku cechowali się większym ryzykiem bezrobocia niż ich starsi koledzy. Zauważono, że względny wskaźnik bezrobocia zaczyna rosnąć od maja 2020 roku i pozostaje wyższy od obserwowanego dla starszych roczników w analogicznym okresie (w kolejnych miesiącach roku kalendarzowego po roku zdobycia tytułu zawodowego) - czytamy w wyjaśnieniu OPI-PIB. - Odmiennie kształtuje się natomiast sytuacja absolwentów studiów jednolitych. O ile w lipcu i sierpniu 2020 roku ryzyko bezrobocia nieznacznie wzrosło, o tyle w listopadzie i grudniu ubiegłego roku było niższe niż w przypadku wcześniejszych roczników w analogicznych okresach.

Wynikało to m.in. z sytuacji lekarzy, którzy po uzyskaniu dyplomu zostali skierowani do pracy przy walce z COVID-19 na mocy decyzji ministra zdrowia lub wojewodów. Takie skierowanie dostawały także osoby bez egzaminu zawodowego i były one uznawane za lekarzy odbywających staż podyplomowy na podstawie tymczasowego prawa do wykonywania zawodu.

- Różne losy ekonomiczne absolwentów widoczne są także w kształtowaniu względnych wskaźników zarobków. W ciągu pierwszych kilku miesięcy 2020 roku absolwenci z 2019 roku osiągali zarobki zbliżone do osób, które ukończyły studia w poprzednich latach. Jednak po wybuchu pandemii ich relatywne zarobki zaczęły maleć. Ten spadek jest najwyższy dla absolwentów studiów pierwszego stopnia - wyjaśniają eksperci OPI-PIB.

Jak podkreśla jego dyrektor, dr inż. Jarosław Protasiewicz, system monitorowania ELA jest uważany za jeden z najlepszych w Unii Europejskiej. Co roku dodawane są do niego nowe funkcje, które umożliwiają lepsze i pełniejsze porównywanie sytuacji absolwentów.

- Nowe rozwiązania umożliwią poznanie trendów w funkcjonowaniu kolejnych roczników absolwentów na rynku pracy, w tym ustalenie zmiany ich sytuacji zaraz po ukończeniu studiów - w momencie wejścia na rynek pracy. Pozwala ona także na zilustrowanie pozycji "przeciętnego" absolwenta na rynku pracy - dodaje dyrektor OPI-PIB.

To cenna wskazówka m.in. dla maturzystów, którzy stoją przed wyborem kierunku studiów. Od września w systemie pojawią się nowe dane - na temat losów zawodowych i naukowych doktorantów i osób z tytułem doktora.

Dowiedz się więcej na temat: zarobki po studiach | zarobki w Polsce

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »