Obecnie, zgodnie z obowiązującymi przepisami, pracownicy służby cywilnej są oceniani okresowo co 24 miesiące - tak wynika z Ustawy o służbie cywilnej, która szczegółowo określa ocenę okresową. To właśnie w niej weryfikowana jest praca zatrudnionej osoby. Pozytywna ocena jest konieczna m.in. do otrzymania kolejnego stopnia służbowego, a więc jest kluczowa na drodze do awansu.
Ocena urzędników częściej niż co dwa lata? Szefowa służby cywilnej chce zmian
Jednak już wkrótce ocena pracy urzędników może być częstsza. Jak donosi gazetaprawna.pl, z takim postulatem wyszła szefowa służby cywilnej Anita Noskowska-Piątkowska. Po zmianach przełożeni mieliby oceniać pracowników raz w roku. Co więcej, weryfikacja pracy objęłaby nie tylko szeregowych pracowników, ale również dyrektorów i ich zastępców.
Zmiany miałyby umożliwić szybsze wychwytywanie problemów, poprawić jakość usług publicznych, wzmocnić odpowiedzialność kadry kierowniczej, a także zwiększyć motywację pracowników czy nawet lepiej zaplanować awanse oraz wdrożyć ewentualne szkolenia. Serwis - powołując się na ekspertów - wskazuje, że mógłby być to sposób na pozbycie się gorszych urzędników w krótszym okresie.
Ocena urzędników miałby jednak odbywać się na uproszczonych zasadach. Niektóre procesy zostałyby poddane cyfryzacji, co znacznie skróciłoby czas przygotowywania końcowej oceny.
Zmiany w ocenach urzędników. Eksperci sceptyczni
Eksperci są jednak sceptyczni co do propozycji zmian wprowadzających częstsze oceny urzędników. Dr hab. Stefan Płażek, adwokat i adiunkt z Uniwersytetu Jagiellońskiego, przypomina, że oceny okresowe w całej administracji są fikcją, a teraz dodatkowo chce się je rozszerzyć na dyrektorów i ich zastępców. "(...) Dobrze wiemy, że dyrektor generalny swoim kolegom - dyrektorom z innych departamentów - nie zrobi krzywdy" - wskazuje w komentarzu dla "Gazety Prawnej". Dodatkowo nad sporządzeniem tych ocen i tak będą musieli pracować urzędnicy, którzy zostaną wyłączeni ze swojej pracy - wskazuje ekspert.
Podobnego zdania jest dr hab. Jakub Szmit, ekspert ds. administracji publicznej z Uniwersytetu Gdańskiego. "(...) Wersja elektroniczna przyspieszy cały proces. Obawiam się jednak, że w dalszym ciągu sporządzanie ocen, z których niewiele wynika, będzie sztuką dla sztuki" - zauważył.
Okazuje się jednak, że oceny urzędników nie mają aż tak kluczowego znaczenia. Jak zauważa serwis, z ostatniego sprawozdania przedstawionego przez szefową służby cywilnej wynika, że od lat 90 proc. wszystkich sporządzonych ocen okresowych pracowników i urzędników jest na poziomie oczekiwań i powyżej oczekiwań. Natomiast ocen negatywnych jest zaledwie od 2 do 3 proc.













