Reklama

Miejsce 5G. I w mieście, i w domu

Nowy standard mobilnej transmisji danych sprawdzi się tak samo dobrze na ulicy, jak i w domu. W dużych miastach i tych mniejszych - różnica w porównaniu do 4G/LTE będzie wyraźna. Ale ze względu na oferowaną w 5G szybkość i stabilność połączenia - może to być też alternatywa dla połączeń kablowych.

Kiedy się zgubimy wyciągamy telefon, włączamy nawigację i szukamy najkrótszej drogi do celu. Kiedy siedzimy w autobusie, dojeżdżając do pracy, znajomych lub lekarza - słuchamy muzyki, podcastów albo oglądamy ulubiony serial. Gdy chcemy porozmawiać z rodziną, organizując wideokonferencję - uruchamiamy jeden z komunikatorów i po chwili wszyscy mogą być już razem. Gry online? - nie ma problemu: wystarczy ściągnąć najnowszą pozycję ze sklepu online i oddać się rozrywce w pojedynkę lub z graczami z całego świata. A może coś ważnego dzieje się w miejscu, w którym akurat jesteśmy? - dzisiaj możemy na żywo relacjonować wydarzenia, np. w sieciach społecznościowych.

Reklama

Wszystkie te czynności stały się nieodłączną częścią współczesnego świata. Łączy je jedno -dostęp, niezależnie od okoliczności, miejsca i czasu do internetu mobilnego. Bycie w sieci traktujemy jako stały punkt naszej codzienności. Nie zastanawiamy się, czy w danym momencie internet jest, czy go nie ma. Oczywiście do momentu, gdy na wyświetlaczu telefonu nie pojawi się ikonka 3G. To znak, że najprostsza strona może się otwierać w nieskończoność. Nie mamy też co myśleć o relacji na żywo czy słuchaniu muzyki z chmury.

Dlaczego tak się dzieje, o co w tym całym 3G, 4G czy 5G chodzi? G - to nic innego jak standard technologii mobilnej. Cyfra przy nim - wskazuje na poziom zaawansowania. Po wspomnianym 3G, przyszedł czas na 4G/LTE, którego uruchomienie 10 lat temu pozwoliło na stworzenie zupełnie nowej klasy aplikacji mobilnych, z których dzisiaj tak chętnie każdy z nas korzysta. Po 4G/LTE, czas na 5G, który technologicznie przewyższa wcześniejszy standard o kilka długości.

Nie wiemy do końca jeszcze, co konkretnie przyniesie masowe wdrożenie i upowszechnienie się technologii 5G. Z pewnością będzie to jednak rewolucja. I nie ma w tych słowach wiele przesady. 5G odblokuje przyszłość autonomicznych samochodów, rozszerzonej rzeczywistości, e-zdrowia i wielu innych modnych w ostatnich latach terminów technicznych związanych z cyfrową transformacją.

Nowych rozwiązań opartych o standard 5G może i jeszcze nie ma, ale już dzisiaj można się przekonać czym 5G jest w praktyce. Nie trzeba czekać aż powstanie, bo krajowi operatorzy - nie czekając na aukcję częstotliwości, na której docelowo sieć 5G miałaby funkcjonować - przystąpili do budowy własnych rozwiązań.

Różni ich w podejściu do 5G wiele. Plus jako pierwszy w Polsce uruchomił komercyjną sieć 5G w paśmie 2600 MHz TDD. W przeciwieństwie do innych operatorów, którzy uruchomili 5G w paśmie 2100 MHz w oparciu o Spectrum Sharing (dzielenie pasma między użytkowaniem 4G i 5G), Plus swoje 5G uruchomił paśmie w dedykowanym tylko na potrzeby 5G. Czyli użytkownicy 5G w Plusie jako jedyni dostali dla siebie jakby oddzielny pas na autostradzie, którego nie muszą współdzielić z użytkownikami starszej technologii 4G.

O wiele ważniejsze od tego "jak 5G działa", jest jednak to, "co" nam ten nowy standard daje. W dużym skrócie: 5G dzisiaj to większa szybkość i większa stabilność połączenia, wyższa przepustowość i niższe opóźnienia.

Nikt chyba nie wypowiedział w historii internetu mobilnego podobnych słów: "Wiesz, to połączenie internetowe jest za szybkie". Nawet jeśli, to bez wątpienia zmienił zdanie w 2020 r., gdy pandemia zaczęła grać pierwsze skrzypce, a kolejne ograniczenia powodowały, że praca, nauka, rozrywka - musiała odbywać się w domu. Często w tym samym czasie i na wielu urządzeniach, co nie pozostawało bez wpływu na wydajność połączenia. Klienci Plusa i Cyfrowego Polsatu w 2020 roku przesłali w sumie ponad półtora miliarda gigabajtów danych, czyli 36 proc. więcej niż rok wcześniej. Po części ten wzrost tłumaczy pandemia i szerokie przejście do świata online. Ale trend już od wielu lat jest jeden: coraz więcej pobieramy i wysyłamy danych wykorzystując do tego sieć mobilną.

Czym szybszy internet, tym lepiej. Chcemy, by strony otwierały się natychmiast, film wczytywał bez opóźnień, a gry online działały płynnie. Lubimy mieć możliwość, by piosenkę, którą słyszeliśmy w radio od razu zapisać w chmurze, a w niektórych sytuacjach po prostu ściągnąć na telefon.

Do tego z szybkością, którą oferuje 5G, współgrają kolejne atrybuty nowego standardu. Niskie opóźnienia i duża stabilność. Zmianą przełomową będzie pojemność takiej sieci nowej generacji. Stale rośnie liczba urządzeń podłączonych do sieci. Eksperci odpowiedzialni za wdrożenie 5G mówią, że wykorzystując 5G na terenie 1 km kwadr. do internetu będziemy mogli podłączyć nawet 1 mln urządzeń. To dużo, nawet bardzo dużo. Zdecydowanie więcej niż jest to możliwe obecnie.

Plus podkreśla, że 5G, które oferuje dzisiaj osiąga szybkość (technologiczną) do 600 Mb/s. Oczywiście ta liczba opisuje maksymalne możliwości sieci w idealnych warunkach. Można to porównać do maksymalnej szybkości samochodu. Ale nawet często uzyskiwana prędkość 250-350 Mb/s jest wielokrotnie większa niż przeciętne wyniki uzyskiwane w praktyce w 4G/LTE. Takie wyniki sprawiają też, że 5G może skutecznie konkurować połączeniami światłowodowymi. Zwłaszcza jeśli nie mieszkamy w dużych miastach, a niewielkich miejscowościach, gdzie dostępne prędkości połączeń kablowych są niejednokrotnie o rząd wielkości niższe. Dlatego jeśli w okolicy mamy już 5G - warto przemyśleć dotychczasową strategię dostępu do internetu w mieszkaniu lub domu i przejść z połączenia kablowego na to mobilne. A nie jest to wbrew pozorom zmiana zarezerwowana wyłącznie dla Warszawy. Z 5G w Plusie korzystać już może ponad 13 milionów Polaków w 16 województwach, w niemal 400 miejscowościach. W nadchodzących miesiącach - zapowiada operator - kolejni mieszkańcy znajdą się w zasięgu 5G.

Dostęp do 5G już dzisiaj może być alternatywą dla połączeń światłowodowych w gospodarstwach domowych, nie ekstrawagancją, a naturalną konsekwencją rozwoju technologii mobilnych. Na pewno wiąże się to z mniejszą ilością kabli, nie będzie też potrzeby kucia ścian. Stabilność i szybkość 5G jest bez wątpienia argumentem na tak, zwłaszcza w mniejszych miastach.

Jedno jest pewne: będziemy potrzebować coraz szybszego internetu. 5G już dzisiaj jest na to odpowiedzią.

mk

Partnerem tekstu jest Plus, lider technologii 5G

Dowiedz się więcej na temat: 5G

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »