Reklama

​Alior Bank wspiera Górny Śląsk. 400 tys. zł od pracowników Grupy PZU na walkę z koronawirusem

Pracownicy Grupy PZU, w tym Alior Banku, zebrali 200 tys. zł na pomoc w walce z koronawirusem. Drugie tyle dołożą spółki wchodzące w skład Grupy. Pieniądze, w sumie 400 tys. zł, zostaną przeznaczone na zakup tzw. namiotów barierowych dla zakażonych.


Fundusze zebrane przez pracowników Alior Banku zostaną przekazane na rzecz województwa śląskiego - regionu aktualnie najbardziej dotkniętego koronawirusem. Namioty barierowe trafią do Szpitala Miejskiego nr 4 w Gliwicach.

- To wyjątkowa inicjatywa charytatywna, która pokazała, że w ramach grupy kapitałowej potrafimy jednoczyć siły nie tylko w biznesie, ale również w niesieniu pomocy. Szczególnie wartościowe jest to teraz, gdy cały kraj zmaga się ze skutkami pandemii. Cieszę się, że nasi pracownicy bezinteresownie zaangażowali się w tak szczytną akcję - mówi Iwona Duda, pełniąca obowiązki prezesa Alior Banku.

Reklama

Podwajamy pomoc

- Do każdej złotówki przekazanej przez naszych pracowników bank dokłada drugą. Dzięki temu zwiększamy zakres pomocy dla personelu szpitali, które walczą o zdrowie zarażony osób - dodaje Iwona Duda.

Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na zakup namiotów barierowych. To wynalazek kierownika Centrum Symulacji Medycznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego Marcina Kaczora. Szczelnie odgradzają chorego od otoczenia, zapobiegając rozprzestrzenianiu się wirusa. Chronią inne osoby przed zakażeniem, a jednocześnie pozwalają lekarzom na przeprowadzanie niezbędnych zabiegów medycznych. Dzięki pieniądzom zebranym w Alior Banku sfinansowane zostaną namioty dla Szpitala Miejskiego nr 4 w Gliwicach.

- Co dzień odbieram niezliczoną liczbę telefonów z różnych miejsc Polski z pytaniami o namioty. Chcemy, by zaczęły służyć jak najszybciej. Przyczyni się do tego pomoc pracowników Grupy PZU. Jesteśmy wdzięczni za ich inicjatywę - mówi doktor Marcin Kaczor z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

W zbiórce pieniędzy na te namioty wzięli udział pracownicy ze wszystkich spółek z Grupy PZU, w tym PZU, PZU Życie, Banku Pekao, Alior Banku i Link4. Łączna wartość pomocy finansowej spółek Grupy PZU dla szpitali i służb walczących z epidemią sięga już prawie 20 mln zł.

Wsparcie od Alior Banku

W sumie na walkę ze skutkami pandemii Alior Bank przekaże 2 mln zł. Do tej pory Alior Bank odpowiedział  na apel Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie, który został przekształcony w szpital zakaźny, i przekazał mu 1 mln zł na zakup sprzętu niezbędnego do przyjmowania chorych na COVID-19. Alior Bank wsparł także Uniwersytecki  Szpital Dziecięcy w Krakowie, który w mediach społecznościowych zwrócił się z prośbą o pomoc w pozyskaniu materiałów biurowych.  

Alior Bank wsparł także laboratorium Centrum Zdrowia Dziecka i sfinansował zakup testów na obecność koronawirusa dla 200 dzieci, które w najbliższych tygodniach będą miały przeprowadzone zabiegi w tej placówce. Bank wspomógł również projekt telemedycyny i przekazał szpitalowi niezbędny wysokospecjalistyczny sprzęt komputerowy do zdalnych konsultacji z małymi pacjentami z oddziałów kardiologii, diabetologii i psychiatrii.

Alior Bank przekazał również laptopy do nauki zdalnej dla podopiecznych Krajowego Funduszu na Rzecz Dzieci. To stowarzyszenie działające w Polsce od blisko 40 lat. Jednym z jego celów statutowych jest pomoc w rozwoju zainteresowań dzieciom szczególnie uzdolnionym. Teraz swój udział w tym będzie miał także Alior Bank. Przekazany sprzęt posłuży m.in. uczniom z talentem muzycznym - bez odpowiedniej technologii ich zdalne nauczanie w czasie pandemii nie byłoby możliwe.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »