Reklama

Zamach na pieniądze w OFE

KOBE: Rządowa prezentacja budzi szereg wątpliwości

Stanowisko Komitetu Obywatelskiego ds. Bezpieczeństwa Emerytalnego (KOBE) do przedstawionych w środę propozycji rządu dotyczących zmian w systemie emerytalnym. Rząd proponuje trzy warianty: likwidację części obligacyjnej OFE i przeniesienie pieniędzy przyszłych emerytów na subkonta w ZUS, wprowadzenie dobrowolności przynależności do OFE albo wprowadzenie "dobrowolności plus", czyli oprócz możliwości wyboru pomiędzy pozostaniem w OFE a przejściem do ZUS, przyszły emeryt mógłby przekazywać do swojego funduszu dodatkową składkę:

"Z uwagą studiujemy ten dokument. Weryfikujemy zaprezentowaną w nim diagnozę i wkrótce przedstawimy ocenę jego głównych tez.

Reklama

Rządowa prezentacja budzi szereg dość zasadniczych wątpliwości. Przede wszystkim wyłania się z niej ogólny plan zwiększenia odpowiedzialności ZUS-u za świadczenia emerytalne. W naszej opinii plan ten oznacza ignorowanie procesów demograficznych, tak groźnych dla repartycyjnego systemu świadczeń. Procesy te zaś były ważną, może nawet główną przesłanką reformy z 1999 r., a trudno zamykać oczy na to, że od tego czasu ich siła nie zmalała, lecz wzrosła.

Na podstawie środowych wypowiedzi przedstawicieli rządu przewidujemy, iż głównym przedmiotem sporu będzie m.in. wpływ OFE na równowagę finansów publicznych (...), czy wpływ drugiego filaru na wzrost gospodarczy. Wpływ drugiego filaru na wzrost gospodarczy jest w dokumencie rządowym niedoceniany. Wśród ekonomistów posługujących się - oprócz intuicji - także modelowaniem makroekonomicznym, niewielu jest takich, którzy by negowali pozytywny wpływ drugiego filaru na gospodarkę. Znane nam wyliczenia wskazują, że dzięki inwestycjom OFE od 2000 r. poziom PKB jest teraz o 4-7 pkt. proc. wyższy (...).

Zagłosuj w internetowym referendum w sprawie OFE

Rząd pomija też kwestie konstytucyjne. Nie można nie dostrzegać faktu, że wprowadzenie do systemu ubezpieczeń emerytalnych w 1999 r. komponentu kapitałowego przekształciło część składki tworzącej ten komponent w realne, chronione konstytucyjnie prawo majątkowe. Każda zmiana prowadząca do uszczuplenia tego prawa musi zatem przejść wpierw test konstytucyjności, wykluczający zarzut naruszenia zasad ochrony praw nabytych, zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa oraz ochrony interesów w toku. Wiele rozwiązań zaproponowanych dzisiaj przez rząd może być w naszej opinii niezgodnych z konstytucją.

System emerytalny jest jedną z fundamentalnych instytucji ekonomicznych w państwie, a jego doskonalenie powinno przebiegać w sposób konsekwentny i racjonalny. Dlatego niezwykle niepokoi prowadzona od trzech lat polityka demontażu ważnej części reformy emerytalnej i zamiar wykorzystania zasobów OFE do doraźnego łagodzenia problemów budżetowych kosztem długookresowego bezpieczeństwa wypłat emerytalnych (...). Apelujemy, by uniknąć powtórzenia sytuacji z 2011 roku, gdy po krótkiej i emocjonalnej dyskusji zakwestionowano sens jednej z najważniejszych reform w Polsce. Taki sposób działania jest czymś niezwykle kosztownym, gdyż niszczy zaufanie nie tylko do systemu emerytalnego, ale i do samego państwa".

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »