Reklama

Zamach na pieniądze w OFE

W Parlamentarnym Zespole Dobrych Zmian krytycznie o planach dot. OFE

Krytycznie ocenili rządowe plany dotyczące OFE uczestnicy czwartkowego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu Dobrych Zmian. Wiceprzewodniczący zespołu Eugeniusz Kłopotek (PSL) uważa, że zmiany nie będą tak głębokie, jak chce tego minister finansów Jacek Rostowski.

Mówiono m.in. o skutkach zmian w zakresie stóp zwrotu z kapitału dla emerytów. Zdaniem głównego ekonomisty BCC prof. Stanisława Gomułki, ciężko porównywać stopy zwrotu z OFE i ZUS, gdyż te ostatnie zależą od decyzji politycznych. - One mogą być w każdej chwili podniesione lub obniżone - ocenił. Według niego, teraz stopy zwrotu z ZUS są dość wysokie, a stopa zwrotu dla subkont może być w przyszłości nie do udźwignięcia przez finanse publiczne.

Reklama

Gomułka powiedział, że trzeba reformować OFE, a nie niszczyć funduszy: dać im więcej swobody i zmniejszyć koszty ich funkcjonowania. - Dotąd rząd systematycznie odmawia reformowania. Przez wiele lat były propozycje, jak zmniejszyć koszty, ale nie ma reakcji - powiedział.

Zdaniem Gomułki z powodu złej sytuacji można zmniejszyć lub nawet zawiesić składkę do OFE na pewien czas, zamiast zabierać środki tam już zgromadzone. - To jest niekonstytucyjne, to zaproszenie do Trybunału Konstytucyjnego - mówił profesor. Jego zdaniem, proponowane przez rząd przeniesienie obligacji z OFE do ZUS to recepta na zniszczenie funduszy.

Zdaniem byłego ministra finansów w rządzie PiS, byłego szefa Komisji Nadzoru Finansowego Stanisława Kluzy OFE osiągałyby wyższe stopy zwrotu niż ZUS, gdyby nie niekorzystne dla nich regulacje. Kluza powiedział, że wskutek zmian Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie straci na znaczeniu, zmniejszy się też zaufanie inwestorów do polskiego rynku kapitałowego. Przełoży się to na pogorszenie możliwości pozyskania kapitału przez firmy.

Były szef KNF nazwał "szaleństwem" propozycję zakazania OFE inwestowania w obligacje, a nakazanie inwestowania w akcje. - Każdy, kto się zna na systemach emerytalnych powie, że to nie jest system emerytalny, ale system agresywnego grania na rynku kapitałowym. To nie służy emerytom - powiedział. Kluza uważa, że propozycje rządu albo są nieuczciwe, więc są oszustwem, albo są nieprofesjonalne.

Przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich Ryszard Petru ocenił, że jeżeli oszczędzanie w OFE wybierze mniej, niż 50 proc. uprawnionych, będzie to oznaczać wygaszanie systemu funduszy emerytalnych. Jego zdaniem propozycje dotyczące OFE są wyjątkowo źle przygotowane, a zakazanie OFE inwestowania w obligacje jest "kuriozum" i będzie niezgodne z interesem emerytów. Petru wyjaśnił, że inwestycje OFE w obligacje zabezpieczają oszczędzających przed konsekwencjami bessy na giełdzie.

Wiceprzewodniczący zespołu poseł Eugeniusz Kłopotek z PSL powiedział, że społeczeństwo "ma kompletny mętlik" w sprawie zmian w OFE. Zapewnił uczestników posiedzenia, że temat jednak nie jest zamknięty. Poinformował, że z rozmów z jego kolegami wynika, że tylko jedno jest przesądzone: zmiany są konieczne. - Ale jakie i jak głębokie? Na pewno nie tak, jak chce Rostowski - oświadczył. Jego zdaniem, gdyby przeszły propozycje ministra finansów, to sprawa zakończyłaby się "na mur beton" Trybunałem Konstytucyjnym.

Poseł zapewnił, że jest zwolennikiem dobrowolności, ale jego zdaniem aktywny wybór powinien dotyczyć ZUS, a nie OFE. Kłopotek poinformował, że stosowana poprawka z pewnością zostanie złożona, a on ją poprze, nawet jeżeli koalicja PO-PSL będzie innego zdania. - Nie ten składa oświadczenie, który chce pozostać w OFE, ale oświadczenie ma złożyć ten, który chce iść do ZUS - mówił poseł.

Przewodniczący zespołu Jarosław Gowin powiedział po posiedzeniu, że zmiany proponowane przez Donalda Tuska i Jacka Rostowskiego w sposób nieuchronny doprowadzą do obniżenia emerytur milionów Polaków i do zniszczenia polskiej gospodarki.

W ubiegłą środę premier Donald Tusk z wicepremierem, ministrem finansów Jackiem Rostowskim oraz szefem resortu pracy Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem przedstawił plany dotyczące zmian w systemie emerytalnym. Zaproponowano, by część obligacyjna OFE została przekazana do ZUS. Środki te trafiłyby na subkonta w ZUS, gdzie byłyby waloryzowane i dziedziczone, podobnie jak pozostałe środki na tych subkontach. Ponadto zgodnie z propozycjami rządu obywatele będą mogli dokonywać wyboru, czy chcą, by ich składki emerytalne trafiały do ZUS, czy do OFE. Zapowiedziano ponadto liberalizację polityki inwestycyjnej OFE oraz zniesienie benchmarku.

Poza tym rząd przygotował propozycję dotyczącą wypłat emerytur z OFE, tzw. suwak. Dla bezpieczeństwa świadczeń emerytalnych - jak powiedział szef rządu - wprowadzony ma być obowiązek stopniowego przekazywania aktywów z OFE do ZUS, na 10 lat przed emeryturą.

Zagłosuj w internetowym referendum w sprawie OFE

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »