Reklama

Minister finansów: Sprawiedliwe podatki, czyli niektórzy zapłacą więcej

Tak się stało w Polsce, że procentowo ci co zarabiają mniej, oddają do fiskusa więcej, a ci co więcej zarabiają, oddają procentowo mniej. Możemy podwyższyć pierwszy i drugi próg, możemy obniżyć podatki, ale nie ma mowy o podwyższeniu stawek. Podatki powinny być sprawiedliwe, co oznacza, że niektórzy zapłacą relatywnie więcej - mówi Interii Tadeusz Kościński, minister finansów, funduszy i polityki regionalnej.

W styczniowym wywiadzie dla Interii Kościński nie wykluczał podwyższenia kwoty wolnej od podatku.

- To będzie część Nowego Ładu, który wkrótce ogłosi premier. Jako minister widzę tylko jego aspekt fiskalny. Do różnych tematów i opcji przedstawialiśmy wyliczenia, nie wiemy, które warianty i pomysły premier wykorzysta. Musimy poczekać. Pewnie pod koniec kwietnia lub na początku maja poznamy szczegóły - powiedział teraz minister finansów.

Pytany o zapowiadany przez niego "reset podatkowy" i o to kto ma zapłacić wyższe podatki a kto niższe stwierdził:

Reklama

- Tak się akurat stało w Polsce, że procentowo Ci co zarabiają mniej, oddają do fiskusa więcej, a Ci co więcej zarabiają, oddają procentowo mniej. Możemy podwyższyć pierwszy i drugi próg, możemy obniżyć podatki, ale nie ma mowy o podwyższeniu stawek.

- Podkreślam, że podatki powinny być sprawiedliwe, co oznacza, że niektórzy zapłacą relatywnie więcej - dodał.

Minister finansów pytany czy możliwe jest wydłużenie terminu składania rocznych formularzy PIT powiedział:

- Nie planujemy tego. Bardzo mocno zachęcam do korzystania z e-Urzędu Skarbowego, sprawdzenia swojego rozliczenia . Na koniec kwietnia KAS automatycznie zaakceptuje PIT-y i będą one złożone. Już dziś mamy 3,6 mln złożonych dokumentów - mówi Kościński. Apeluje, by jak ktoś musi udać się do urzędu skarbowego, wcześniej telefonicznie lub online umówił się na wizytę.

Gospodarka na 4+

Wierzę w odbicie gospodarki w tym roku i w to, że nasza prognoza zakładająca 4-proc. wzrost gospodarki w 2021 r. się sprawdzi. Ta prognoza wciąż jest aktualna, pomimo trzeciej fali pandemii koronawirusa - mówi Interii Tadeusz Kościński.

- Ten dość surowy teraz lockdown nie może być porównywany z ubiegłorocznym, bo wtedy mieliśmy światowy lockdown - u naszych dostawców z Azji i naszych odbiorców w Europie, przez co podstawowe sektory naszej gospodarki miały kłopot. Teraz to dotyczy poszczególnych branż - stwierdził Kościński.

- Polacy mają dużo gotówki i liczę, że jak lockdown zacznie mijać, w drugiej połowie maja, to dużo funduszy trafi do zamkniętych dziś sektorów i one odbiją do końca roku. Liczę, że gospodarka szybko się odbije i będzie co najmniej 4 proc. wzrostu PKB - dodał minister finansów.

Kościński podkreśla, że "pomimo recesji, finanse publiczne są we względnie dobrej kondycji". - Projektowaliśmy, że deficyt w 2020 r. wyniesie 109 mld zł, a był niższy i według szacunków wyniósł ok. 85 mld zł. W ten sposób stworzyliśmy poduszki finansowe na takie czasy jak teraz, czyli trzecią falę pandemii. Mamy teraz odpowiednie fundusze na wsparcie, żeby ratować życie, miejsca pracy i przedsiębiorstwa - powiedział.

Firmy mogą liczyć na pomoc

Minister pytany czy przedsiębiorcy mogą oczekiwać na kolejne wsparcie odparł:

- Tak, jak najbardziej. Rozmawiamy z rynkiem, szukamy sposobów, żeby szybko wdrożyć takie narzędzia. Tak jak to było z tarczami. Po dwóch tygodniach od rozpoczęcia pandemii pierwsza tarcza była opracowana, a po czterech tygodniach gotówka na rachunkach firm.

- Będziemy próbować pomagać i w "gotówce", ale także poprzez ulgi i odroczenie płatności wchodzą w grę. To jest też czas żeby decydować, czy pieniądze, które przekazaliśmy przedsiębiorcom, powinny być zwrócone, czy nie, a te które zostaną, czy będą opodatkowane czy nie. Dyskusje są w toku, chcemy żeby to było jak najbardziej sprawiedliwe. Ale nie widzę teraz potrzeby przygotowywania kolejnej tarczy finansowej. Działają te już uruchomione - ocenił minister finansów.

W ubiegłym tygodniu szef Polskiego Instytutu Ekonomicznego Piotr Arak stwierdził w wywiadzie dla Polsat News, że potrzeba kolejnego wsparcia przedsiębiorców może spowodować korektę w górę tegorocznego deficytu budżetowego.

- Nigdy nie można nic wykluczyć, ale nie planujemy na dziś korekty deficytu i nowelizacji budżetu. Mam nadzieję, że trzecia fala pandemii zacznie szybko opadać, gospodarka wróci na swoje tory i nie będzie potrzeby większych tarcz, żeby ratować gospodarkę - podkreślił minister.

Kciuki za eksporterów

Kościński pytany czy jego zdaniem ostatnie mocne osłabienie polskiej waluty nie jest świadectwem słabości polskiej gospodarki powiedział: - Kurs walutowy jest w domenie polityki monetarnej. NBP nie ma sztywnych ram, w których złoty ma się znaleźć. Oczywiście NBP zastrzega sobie możliwość interwencji. Gdy złoty jest słabszy czy mocniejszy, to raz zyskują eksporterzy, a raz importerzy. Ja kibicuję bardziej eksporterom, bo to korzystniejsze dla gospodarki, będziemy bogatsi jak będziemy więcej eksportować niż importować. Ale trzeba to oczywiście wyważyć.

 Pytany czy pieniądze z tzw. opłaty przekształceniowej (kilkanaście miliardów złotych), którą planuje wprowadzić rząd są tak ważne dla budżetu, że opłatę należy pobrać teraz przy przechodzeniu z OFE na IKE Kościński odpowiada:

- To tylko aspekt praktyczny. Różnica między IKE a ZUS jest taka, że pobierając emeryturę z ZUS płaci się podatek co miesiąc. A przy IKE chcemy pobrać podatek na początku. Oczywiście to są poważne kwoty, ale nie zależy od nich stan finansów publicznych. To relatywnie neutralne dla nas - podkreśla Kościński. - Ale decyzja została podjęta - kończy.

Rozmawiał Paweł Czuryło

Rozlicz PIT online już teraz lub pobierz darmowy program

Dowiedz się więcej na temat: Tadeusz Kościński | podatki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »