Reklama

Paweł Borys, prezes PFR: Wciąż ścigamy się z czasem

Zakładam, że kwota umorzeń z Tarczy Finansowej 1.0, w ramach której wypłaciliśmy firmom ponad 60 mld zł, wyniesie około 35 mld zł. Odpowiednie formularze zostaną udostępnione w bankowości elektronicznej - mówi Interii Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju. - Mamy szanse zdążyć z powrotem przewidywalności i lepszej koniunktury do momentu ustania ochrony zatrudnienia przez Tarczę Finansową - dodaje.

Reklama

Monika Krześniak-Sajewicz, Interia: Już wkrótce ruszają umorzenia części subwencji otrzymanych przez firmy w ramach Tarczy Finansowej 1.0. Jak to w praktyce będzie wyglądać?

Reklama

Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju: - Szczegółowo będziemy informować o tym w przyszłym tygodniu. Wtedy uruchamiamy komunikację i szkolenia dla przedsiębiorców. Od wczoraj trwają już zapisy na te szkolenia na stronie pfr.pl. Od kilku miesięcy oczywiście już przygotowujemy cały system. Podobnie jak w przypadku wypłaty subwencji, planujemy, żeby proces umorzeń był przeprowadzony sprawnie i bezpiecznie, w sposób zautomatyzowany i w oparciu o cyfrowe narzędzia.

- Dzięki połączeniu z KAS i ZUS nasz system wyliczy dane dotyczące średniego zatrudnienia w okresie ostatnich 12 miesięcy i sprawdzi, czy firma kontynuuje działalność lub spełnia kryteria dla 100 proc. umorzenia w przypadku wybranych branż. Przedsiębiorcy w bankowości elektronicznej, w tych bankach gdzie składali wnioski o subwencje, uzyskają na około 10 dni przed upływem roku od daty wypłaty subwencji dostęp do gotowego formularza z danymi. Podobnie jak znamy to w przypadku e-PIT, formularze te będą już w części za nich wypełnione. Mikroprzedsiębiorstwa będą praktycznie tylko potwierdzać dane w formularzu elektronicznym i składać oświadczenie, dotyczące wypełnienia innych warunków umowy subwencji.  W przypadku małych i średnich przedsiębiorstw będą one samodzielnie uzupełniały dane dotyczące wyników finansowych i wysokości ewentualnej straty.

- Dzięki automatycznemu zaciąganiu danych z ZUS w przypadku mikrofirm kwota umorzenia uzależniona od utrzymania zatrudnienia będzie wyliczała się praktycznie sama. Te firmy, pod warunkiem przestrzegania umowy subwencji, kontynuacji działalności i utrzymania zatrudnienia w ostatnich 12 miesiącach mogą liczyć na umorzenie do 75 proc. subwencji, w tym 50 proc. zależy od utrzymania miejsc pracy. Kwota umorzenia dla małych i średnich firm zależy w 25 proc. od wysokości rzeczywistej straty, a 25 proc. od utrzymania zatrudnienia. Podobnie jak w przypadku mikrofirm, 25 proc. zależy wyłączenie od kontynuacji działalności. Jeśli mała i średnia firma nie miała straty, ale utrzymała zatrudnienie, to umorzone będzie 50 proc. subwencji, a jeżeli miała stratę to umorzenie może wynieść do 75 proc. W przypadku ponad 50 branż najbardziej dotkniętych skutkami COVID19, które objęte były Tarczą Finansową PFR 2.0, rząd podjął decyzję o umorzeniu 100 proc. subwencji bez potrzeby spełniania warunku zatrudnienia lub straty. Te firmy wcale nie musiały skorzystać z Tarczy 2.0, by otrzymać pełne umorzenie. Wystarczy, że prowadzą firmę pod jednym z 54 kodów PKD, które uprawniały do skorzystania z Tarczy 2.0.

- Jeśli więc ktoś otrzymał subwencję na konto 10 maja ubiegłego roku, to odpowiedni formularz pojawi się w systemie banku 1 maja. Cały proces rozpocznie się w tygodniu rozpoczynającym się od 19 kwietnia. Firmy będą miały około miesiąca na zweryfikowanie danych, uzupełnienie i ich zatwierdzenie, bo zgodnie z regulaminem Tarczy Finansowej, 10 dni roboczych po upływie roku od otrzymania subwencji, zapada decyzja dotycząca umorzenia.

Które konkretnie dane będą zaciągane i uzupełniane automatycznie, a które firma będzie musiała uzupełnić i potem potwierdzić?

- Jesteśmy w stanie zaciągnąć automatycznie z ZUS dane na temat średniego zatrudnienia, co jest jedynym warunkiem w przypadku mikrofirm, natomiast w rejestrach Krajowej Administracji Skarbowej i KRS możemy sprawdzić dane czy firma kontynuowała działalność. Natomiast wysokość poniesionej straty przedsiębiorca uzupełnia w formie oświadczenia, a weryfikowane to będzie następczo. Dodatkowym warunkiem formalnym potrzebnym do umorzenia subwencji było przedstawienie przez przedsiębiorców, do 31 grudnia ubiegłego roku, wymaganych pełnomocnictw do zawarcia pierwotnej umowy z PFR.  Ponad 95 proc. firm je dostarczyło, a w przypadku tych firm, które tego nie dopilnowały będzie możliwość złożenia wniosku o umorzenie pod warunkiem określonych oświadczeń w czasie składania wniosku o umorzenie.

Nie czekaj do ostatniej chwili, pobierz za darmo program PIT 2020 lub rozlicz się online już teraz!

Jak będzie wyglądała spłata nieumorzonej części subwencji?

- Każdy przedsiębiorca po wypełnieniu  formularza umorzenia dostanie informację i decyzję widoczną w systemie bankowości elektronicznej, pokazującą jaka kwota została umorzona, a jaka jest do spłaty. Otrzyma jednocześnie harmonogram spłat rat, które są rozłożone na dwa lata. Przypomnę, że są one nieoprocentowane, a sama spłata rozpoczyna się na około 1-2 miesiące od otrzymanej decyzji i harmonogramu. Na przykład firmy, które będą otrzymywały takie decyzje na początku czerwca rozpoczną spłaty od 25 lipca.

A czy PFR może odmówić firmie umorzenia subwencji?

Tak. Jeżeli nie są spełnione kryteria, chodzi tu przede wszystkim o zaprzestanie prowadzenia firmy lub tam gdzie identyfikujemy ryzyko nadużycia. Tam gdzie z analiz antyfraudowych pojawia się podejrzenie ryzyka nadużyć, to przed decyzją o umorzeniu zostaną wykonywane kontrole przeprowadzane przez urzędy skarbowe. System kontroli subwencji jest 4-etapowy.

- Najpierw w momencie rozpatrywania wniosków weryfikowaliśmy dane podatkowe, przychody, zatrudnienie, opłacenie składek, rejestracje w sposób zautomatyzowany z bazami KAS, ZUS, CEIDG i KRS. Następnie stworzyliśmy w PFR algorytmy antyfraudowe, które monitorują i wyłapują nietypowe zjawiska, które potem są potem mocniej analizowane i np. pod lupę trafiają przypadki antydatowania w ZUS danych dotyczących stanu pracowników zgłoszonych do ubezpieczenia. Równolegle w ramach tarczy antykorupcyjnej cała baza firm, które otrzymały subwencje była analizowana przez służby z wszelkimi rejestrami publicznymi pod kątem ryzyka nadużyć lub przestępstw. Na tej podstawie otrzymujemy listę firm, gdzie takie ryzyko występuje.

- W kolejnym etapie, tam gdzie zidentyfikowane zostało ryzyko nieprawidłowości, wysyłamy żądane zwrotu subwencji. Tam, gdzie potrzebna jest weryfikacja danych, kolejnym etapem jest kontrola wykonywana przez urzędy skarbowe w firmach, gdzie zostało zidentyfikowane ryzyko nadużycia. Jeśli podejrzenie się potwierdzi i np. ktoś złożył fałszywe oświadczenie, wykorzystał subwencje niezgodnie z przeznaczeniem, bądź w praktyce prowadzi działalność niedozwoloną, to te firmy nie otrzymają umorzenia i zostaną zobowiązane do zwrotu całej kwoty. Obecnie już 1 tys. firm zostało wezwanych do zwrotu subwencji i zdecydowana większość dokonała zwrotu. Kolejnym 700 firmom nie zostały wypłacone subwencje z uwagi na ryzyko nadużyć zidentyfikowane na etapie weryfikacji wniosku.

Jakie są główne powody takich decyzji?

- Najczęściej jest to błędne, czyli niezgodne z rzeczywistym wskazanie spadku przychodu albo błędne zakwalifikowanie się jako mikroprzedsiębiorca lub MŚP. W przypadku przestępstw stosowane działania prowadzą organy ścigania jak policja, CBŚP i prokuratura.

- Polska tarcza należy do jednych z najbardziej szczelnych na tle innych krajów. Wedle naszych analiz ryzyko nieprawidłowości dotyczy około 1 proc. firm. Liczbowo nie jest to mało, bo około 3,7 tys. podmiotów, ale w skali całego programu to nie jest wysoki poziom. W dodatku większość firm, które są wezwane do zwrotu subwencji dokonuje zwrotu. Skala poważniejszych przestępstw jest bardzo niska poprzez konstrukcję samej tarczy np. obowiązek działania i zatrudniania na koniec 2019 roku.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

- W wielu krajach, np. Niemczech, USA, czy we Włoszech skala nadużyć jest wielokrotnie wyższa, nawet do 20 proc.  W Niemczech landy musiały wstrzymywać wypłaty subwencji, bo masowo powstały fikcyjne firmy, które wyłudzały subwencje. W swoim ostatnim raporcie Międzynarodowy Fundusz Walutowy potwierdza, że Tacza Finansowa PFR była wdrażana zgodnie z najlepszymi praktykami zapobiegającymi nadużyciom.

Czy PFR wraz z urzędami skarbowymi będzie weryfikował na jakie cele były wydatkowane środki z subwencji?

- Zgodnie z programem mogły być wydatkowane na cele związane z bieżącą działalnością, z pewnymi wyjątkami, bo między innymi nie mogą być przeznaczone na akwizycje firm i nie można było ich wypłacać na rzecz właścicieli. Firmy będą podpisywały oświadczenia pod rygorem odpowiedzialności karnej w tym zakresie. Te kwestie są również weryfikowane na podstawie dostępnych źródeł, w tym przede wszystkim podczas kontroli urzędu skarbowego.

Jak będzie wyglądała procedura umorzenia w przypadku firm z zamkniętych branż, które zostały objęte drugą Tarczą Finansową PFR i związku z tym kwalifikują się do 100-procentowego umorzenia subwencji z Tarczy 1.0?

- To będzie jeszcze bardziej uproszczone, ponieważ nie bierze się pod uwagę utrzymania zatrudnienia i poniesienia straty. Jedynymi warunkami całkowitego umorzenia jest kontynuacja działalności, prowadzenie jej pod jednym z 54 kodów PKD uprawniających do Tarczy 2.0 oraz 30 proc. spadku przychodu w 2020 r. w porównaniu do 2019 roku.  W ich przypadku decyzja o umorzeniu będzie od razu proponowana w wysokości 100 proc., a potrzebne będzie jedynie złożenie oświadczeń o działaniu zgodnie z zawartą umową oraz brak identyfikacji ryzyka nadużyć.

Czy  jest już stanowisko Ministerstwa Finansów rozstrzygające czy od umorzonej części subwencji firma będzie musiała zapłacić podatek czy nie?

- Ministerstwo Finansów jeszcze nie przekazało stanowiska w tej sprawie, ale mamy deklarację, że  pojawi się ono przed rozpoczęciem procesu umorzeń.

Na razie mamy bardzo dobre dane z rynku pracy i rekordowo niską stopę bezrobocia. Jednak w kolejnych tygodniach ta "tarczowa motywacja" do utrzymania zatrudnienia, która jest warunkiem uzależniającym kwotę umorzenia subwencji, wygaśnie. Jednocześnie część branż jest zamknięta, bo  gospodarka nie wróciła do normalności. Jest ryzyko wzrostu bezrobocia?

- Cały czas ścigamy się z czasem, bo zakładaliśmy, że bezpośredni wpływ pandemii na gospodarkę potrwa do 12 miesięcy i od drugiego kwartału 2021 roku nastąpi silne odbicie gospodarcze oraz nie będzie już utrzymujących się ryzyk dla rynku pracy. Potwierdziła się skuteczność tarcz, jeśli chodzi o utrzymanie zatrudnienia, bo mamy najniższe bezrobocie w Unii Europejskiej, w zasadzie bez wzrostu w trakcie pandemii. Tarcza Finansowa PFR cały czas chroni 3,5 mln miejsc pracy w 370 tys. przedsiębiorstw.

- Dane dotyczące aktywności gospodarczej są stabilne i nawet można uznać je w wielu branżach za bardzo dobre, w tym w przemyśle i eksporcie. Natomiast w około 60 sektorach sytuacja jest nadal trudna. Jeżeli jednak w maju - czerwcu  obostrzenia zostałyby poluzowane, to wówczas drugi kwartał przyniesie silne odbicie, nawet pomijając efekt niskiej bazy. Pokazują to wskaźniki wyprzedzające jak PMI oraz dane na temat wydatków z kart płatniczych gospodarstw domowych. Mamy relatywnie dobrą sytuację, wiec zakładam, że aktywność gospodarcza powróci w horyzoncie maja-czerwca, a właśnie wtedy, w przypadku największej części beneficjentów tarczy minie rok od otrzymania subwencji i co za tym idzie, okres istotny dla utrzymania warunku zatrudnienia wypadnie w okolicy czerwca.  Liczę, że wówczas program szczepień będzie już na tyle zaawansowany, że gospodarka będzie wracać do działania na pełnych obrotach i firmy nie będą miały powodów do zwolnień pracowników. Innymi słowy, mamy szanse zdążyć z powrotem przewidywalności i lepszej koniunktury do momentu ustania ochrony zatrudnienia przez Tarczę Finansową.

Jakiej kwoty umorzenia się pan spodziewa?

- Zakładam, że kwota umorzeń z Tarczy Finansowej 1.0, w ramach której wypłaciliśmy ponad 60 mld zł wyniesie około 35 mld zł, więc jest to bardzo znacząca rekompensata skutków pandemii dla firm. Naszym celem było zapewnienie, że firmy nie wyjdą z kryzysu obciążone długiem. Biorąc pod uwagę historycznie najwyższe wskaźniki płynności i nadwyżkę aktywów finansowych nad kredytami to polski sektor przedsiębiorstw może wyjść z pandemii obronną ręką. Mamy relatywnie silniejsze wskaźniki finansowe przedsiębiorstw niż wiele innych krajów.

Ale to jest sytuacja "uśredniona", czyli pokazująca obraz w skali makro, a niektóre branże ucierpiały dużo mocniej.

- Oczywiście. Codziennie rozmawiam z przedsiębiorcami, którzy są w trudnej sytuacji. Dla tych najmocniej dotkniętych restrykcjami, w styczniu i lutym wypłaciliśmy 7 mld zł w ramach Tarczy Finansowej 2.0 i w ich przypadku umorzenie zależy od utrzymania zatrudnienia względem 2020 roku. Zatem w sposób ciągły motywujemy te firmy do utrzymania zatrudnienia.

- Dla tych, które musiały zamknąć działalność w wyniku najnowszych obostrzeń zostanie skierowana zaprezentowana przez premiera pomoc w ramach tarczy branżowej i nad jej szczegółami pracuje Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii. Zakłada ona zwolnienia ze składek ZUS, postojowe, mikrodotacje i dopłaty do miejsc pracy, a oprócz tego są nowe regulacje zakładające automatyczny spadek czynszów w galeriach handlowych, ulga gastronomiczna - błędnie określana bonem gastronomicznym - czyli zwiększone odpisy od PIT i ZUS dla pracodawcy, który organizuje i finansuje posiłki dla pracowników.

- Łączna kwota wsparcia dla gospodarki rządu w ramach tarczy antykryzysowej przekroczyła 200 mld zł. Jestem przekonany, że jesteśmy już na ostatniej prostej walki z gospodarczymi skutkami pandemii i polska gospodarka od drugiego kwartału rozpocznie kilkuletni okres dynamicznego wzrostu. Oczywiście należy pamiętać o szeregu ryzyk w naszym otoczeniu, które mogą przynieść "wstrząsy wtórne", ale zakładam, że najtrudniejszy okres za nami.

Rozmawiała Monika Krześniak-Sajewicz

***




Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »