Reklama

Wakacje 2022 r. Słowacja - kraj wciąż na polską kieszeń?

Słowacja - jeden z najbardziej zalesionych krajów w Europie - kusi polskich turystów przyrodą i zabytkami. Również cenami, bo choć obowiązuje euro a inflacja bazowa przekroczyła 12 proc., to wciąż jest to kraj na polską kieszeń. Ceny podstawowych produktów żywnościowych będą jednak wyższe, średnio o 15 proc.

W słowackich sklepach jest tylko nieco drożej niż w Polsce. Bochenek chleba kosztuje 1 euro (4,69 zł), a bułka kajzerka 14 centów - 0,66 groszy. Za karton mleka trzeba zapłacić 80 centów - około 4 złotych, za kostkę masła (200 g) 1,50 euro (7 zł), mniej więcej tyle samo za 10 jaj, a 6 euro - około 30 zł - za kilogram szynki. Tyle samo kosztuje żółty ser a cena kilograma pomidorów nie przekracza 4 euro - około 19 złotych. Nieco droższy będzie filet z kurczaka zaś kilogram kiełbasy kosztuje na Słowacji 12 euro - ponad 56 złotych. Jeśli ktoś ma ochotę na piwo, w sklepie zapłaci za butelkę 1,40 euro (6,5 zł) a za butelkę wina - co najmniej 5 euro (23,5 zł). 

Reklama

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

W barach na Słowacji jak w Polsce

Porównywalne do polskich są na Słowacji ceny w barach i restauracjach żywność. Posiłek w tanim lokalu kosztuje nie więcej niż 6 euro (28 zł). Za obiad w restauracji - przystawka, pierwsze i drugie danie - trzeba zapłacić średnio 15 euro (70 zł). W restauracjach warto pytać o danie dnia, które ma niższą cenę. Jedzenie typu fast food nie przekracza tam równowartości 30 złotych. Na przykład Mc Meal w McDonaldzie kosztuje 6.00 euro (28 zł) a cheeseburger 1,80 euro - 8.43 złotych. Za kawę espresso Słowacy liczą sobie 1,40 euro (6.50 zł) a za cappuccino średnio 2 euro - 9.37 złotych. 

Ceny komunikacji publicznej są na Słowacji umiarkowane. Jednorazowy bilet komunikacji miejskiej kosztuje 0,70 - 0,80 euro (3,30-3,75 zł). Ci, którzy planują zwiedzanie dużych miast, mogą kupić za 3,50 euro (16,40) bilet całodobowy. Turyści, którzy udali się na city break i pragną spędzić w mieście cały weekend, mogą kupić bilet 72-godzinny. Jego koszt to 8 euro (37,5 zł). 

Pociągi tańsze od autobusów

W komunikacji międzymiastowej ceny autobusów i pociągów nieco się różnią. Pociągi są tańsze i rzadziej się spóźniają, za to autobusy docierają w każdy zakątek kraju. Przykładowo, bilet kolejowy z Bratysławy do Koszyc - największego miasta na wschodzie kraju - kosztuje około 17 euro (80 zł). A za autobus na tej samej trasie (ponad 6 godzin jazdy) trzeba zapłacić 24 euro (116 zł). Warto rezerwować bilety odpowiednio wcześniej, bo wtedy cena spada nawet o 30 proc. Tanie są za to połączenia lokalne. Bilet autobusowy ze Słowackiego Raju do oddalonego o niespełna 30 km Popradu to wydatek rzędu 3 euro (14 zł). 

Przyjeżdżający samochodem muszą się liczyć z wydatkami na benzynę. Paliwo jest na Słowacji droższe niż w Polsce. Litr 98 oktanowej kosztuje 1,92 euro (8,97 zł). To więcej niż w Niemczech, gdzie średnia cena wynosi 1,89 euro. Zaś za litr 95-oktanowej trzeba zapłacić 1,70 euro - 7,95 złotych. Cena litra diesla wynosi 1,71 euro (7,99 zł). Najtańszy jest gaz (LPG), za którego trzeba płacić 0,875 euro czyli 4,09 złotego. 

Ewa Wysocka

Zobacz również: 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »