Reklama

Wolni od długów

Gdy urodziło się im dziecko z niepełnosprawnością ich świat się zawalił. Czy zdołają wyjść z długów?

Monika i Paweł Leuenbergowie z Izabelina to młode małżeństwo z 6-letnim stażem. Mają dwójkę wspólnych dzieci: Anastazję i Szymona. Szymon urodził się ciężko chory. Wymaga stałej opieki i rehabilitacji, na którą rodziny nie stać. Małżeństwo ma ogromne długi i choć oboje pracują, nie są w stanie ich spłacać. Na pomoc ruszają eksperci programu Polsatu "Wolni od Długów". Pomogą Leuenbergom wyjść na prostą.

28-letnia Monika jest zadłużona w zasadzie od zawsze. Wszystko zaczęło się gdy zachorowała jej mama a ojciec stracił pracę. Rodzina popadła w długi, wyłączono im wtedy prąd na ponad rok. Monika wzięła pierwszy kredyt by spłacić zadłużenie. Dziś wspomina to ze łzami w oczach; "Miałam dość życia w ciemności, jak w średniowieczu", mówi.

Kiedy poznała Pawła doszły następne długi - na wesele wzięli 30 tysięcy. Jednak dopóki dwa i pół roku temu nie urodził się chory Szymuś, radzili sobie nieźle. Każde z nich pracowało. Udawało im się spłacić część długów sprzed zawarcia związku.

Reklama

Kiedy Monika zaszła w drugą ciążę, już w drugim miesiącu dowiedziała się, że dziecko może mieć wady. Kolejni lekarze i badania zdecydowanie ją uspokoiły i Monika donosiła ciążę. Szymon cierpi na wodogłowie wrodzone o podłożu genetycznym. Nie chodzi, nie mówi, nie potrafi samodzielnie usiąść. Wymaga stałej opieki i codziennej rehabilitacji. W domu mieszka również 8 letni Łukasz, syn z pierwszego związku Pawła. Narodziny chorego Szymona sprawiły, że rodzina przestała prawidłowo funkcjonować i zaczęła wspomagać się pożyczkami, żeby przetrwać miesiąc. Leasing na samochód, pożyczka na remont dachu, pożyczka na święta, na założenie własnej firmy, na narzędzia do firmy. Wpadli w spiralę długów - jednym długiem spłacali kolejny.

Rodzina mieszka w swoim domu rodzinnym, nie są jednak jego właścicielami. Budynek jest w opłakanym stanie. Stara kuchnia, przeciekający dach, brak cieplej wody i łazienka wymagająca remontu. W domu mieszka również tata Moniki, który ma 60 lat. Pomaga zięciowi w pracach remontowych i w opiece nad dziećmi.
Dzisiaj ich życie to walka o przetrwanie. Mają malutkie dzieci, które potrzebują opieki, a w przypadku najmłodszego dziecka będzie ona potrzebna do końca życia. Są zdrowi i chętni do działania. Paweł prowadzi firmę budowlaną. Praca to jego pasja. Codziennie o świcie wyrusza  na budowę. Wraca do domu ok. godz. 22:00. Czasami śpi w samochodzie, żeby zaoszczędzić na benzynie. W sezonie zimowym Paweł remontuje domy, w sezonie letnim prowadzi prace budowlane w ogrodach.

Monika pomaga w prowadzeniu firmy męża, całe dnie spędza z najmłodszym dzieckiem w punkcie wydawanie paczek. Biznes nie przynosi dochodów, co miesiąc dopłacają do niego około 3 000 zł.  Poza tym zmagają się z miesięcznymi wysokimi kosztami np. za ratę leasingu, koszty ubezpieczenia czy rachunki za telefon i Internet.
Ich największym marzeniem jest remont domu i przystosowanie go do życia niepełnosprawnego dziecka.

Piotr Ikonowicz i Anna Bufnal przyjrzą się sytuacji rodziny i spróbują im pomóc. Anna Guzik zwróci się też do Fundacji Polsat z prośbą o pomoc dla małego Szymona. Czy rodzinie Leuenbergów uda się wyjść z długów?

W każdy piątek na stronach Interii pojawi się porada prawna dotycząca omawianego w programie "Wolni od długów" problemu. Jutro Anna Bufnal wyjaśni, jakie przepisy prawa musi znać przedsiębiorca i jak może uniknąć błędów przy prowadzeniu działalności gospodarczej.

Premierowe odcinki "Wolni od Długów" można zobaczyć w każdy czwartek w Polsacie o godzinie 20.00.


Dowiedz się więcej na temat: Wolni od długów | kredyt | bank

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »