Reklama

Co dalej z frankiem?

Drogi frank szwajcarski to okazja dla osób, które planują zaciągnąć kredyt w tej walucie - uważa ekonomista TMS Brokers Marek Wołos.

Szwajcarska waluta przyciąga inwestorów uciekających od euro i dolara, co sprawia, że frank utrzymuje się na historycznie rekordowych poziomach. Osobom spłacającym kredyty we frankach Marek Wołos radzi trzymanie nerwów na wodzy, a planującym kupno mieszkania - zastanowienie się nad wyborem właśnie tej waluty.

Ekspert podkreśla, że jeszcze przez pewien czas frank będzie drogi, ale na dłuższą metę może się okazać dobrą inwestycją. Szansą na chwilowo tańszego franka jest perspektywa przyjęcia przez grecki parlament pakietu oszczędnościowego, co ma nastąpić w tym tygodniu. Na razie za franka szwajcarskiego trzeba płacić 3 złote 37 groszy, za euro 4 złote, a za dolara 2 złote 82 grosze.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »