Reklama

Kantoria - platforma wymiany walut - padła ofiarą oszustwa?

- Nasza firma padła ofiarą oszustwa w związku z czym na nasz wniosek prokuratura zablokowała wszystkie nasze rachunki bankowe - napisano w sobotę na stronie kantoria.com. Wcześniej, po informacjach o blokadzie, Urząd Komisji Nadzoru Finansowego przypomniał, że działalność w zakresie internetowej wymiany walut nie podlega nadzorowi KNF.

- Nasza firma padła ofiarą oszustwa w związku z czym na nasz wniosek prokuratura zablokowała wszystkie nasze rachunki bankowe. Zapewniamy, że sprawą zajmują się odpowiednie służby. Niestety do wyjaśnienia sprawy nie mamy możliwości wykonywania transakcji oraz wypłat. Wszystkie Państwa środki zostaną Państwu zwracane zaraz po zakończeniu czynności wyjaśniających. Rozumiemy Państwa zdenerwowanie oraz niepokój jednak bardzo prosimy o cierpliwość. Ze wszystkimi klientami będziemy kontaktowali się indywidualnie jednak w tej chwili musimy się skupić na tym, żeby pomóc prokuraturze wyjaśnić całą sytuację. Aktualnie nie jesteśmy w stanie odpisać na wszystkie wiadomości mailowe, jednak nie pozostaną one bez odpowiedzi. Jak tylko będziemy mieli zgodę na odsyłanie środków to Państwa poinformujemy - taki komunikat na stronie kantoria.com mogli w sobotę znaleźć jej klienci.

Reklama

W piątek na stronie kantoria.com można było z kolei zobaczyć komunikat o przerwie technicznej.

- Szanowni Państwo, bardzo przepraszamy za utrudnienia. Aktualnie trwają czynności operacyjne w naszej firmie. Bardzo prosimy, żeby nie dokonywać wpłat na nasze rachunki bankowe. Obecnie są one zablokowane i nie ma możliwości dokonywania transakcji. Państwa wpłaty zostaną odesłane po zakończeniu wszystkich czynności - napisano w piątek na stronie kantoria.com.

Na profilu firmy na Facebooku pojawiły się już komentarze i pytania dotyczące np. tego co się stanie z wpłatami dokonanymi przed zablokowaniem strony. - Czy zlecony zakup euro zostanie zrealizowany? Kiedy? Informacje są istotne z uwagi na upływające terminy spłaty raty - napisała jedna z klientek. 

Do sprawy w piątek wieczorem odniósł się Urząd Komisji Nadzoru Finansowego. - W związku z sygnałami dotyczącymi podmiotu prowadzącego platformę internetowej wymiany walut http://kantoria.com w sprawie niezrealizowanych zobowiązań wobec klientów informujemy, że nie jest on podmiotem nadzorowanym przez KNF - napisał na Twitterze Urząd KNF.

Urząd KNF wskazał, że działalność w zakresie internetowej wymiany walut nie podlega nadzorowi KNF. Zaznaczył, że nadzorowi Komisji podlegać może świadczenie usług płatniczych w związku z taką działalnością, co wymaga uzyskania stosownych uprawnień.

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »