Reklama

Kurs franka: Szwajcarzy skapitulowali?

- Ruch banku centralnego Szwajcarii jest bardzo zaskakujący - mówi specjalnie dla Interii ekonomista prof. Witold Orłowski. - Dla 800 000 polskich kredytobiorców we franku efekt będzie trudny do przełknięcia. Wiadomość jest bardzo zła i tylko trochę zamortyzowana przez kolejne obniżenie stóp procentowych. Na razie waluta Helwetów będzie bowiem droższa i raty kredytów w najbliższym czasie wyższe - wyjaśnia Orłowski.

- Proszę jednak o rozwagę - trzeba się przyjrzeć sytuacji, nie robić niczego pod wpływem impulsu chwili, nie przewalutowywać nagle kredytu. Po raz kolejny okazało się, że słuszna jest zasada - bierzemy kredyty w walucie kraju, w którym mieszkamy i zarabiamy - mówi Orłowski.

- Wiem, że nasze banki zaczęłyby się niepokoić w sytuacji, gdyby frank trwale podrożał ponad granicę 5-6 zł. Dzisiaj przez chwilę kosztował 5 złotych, lecz potem szybko zniżkował i tego rodzaju zagrożenia wynikającego z kursu na razie nie widać - wyjaśnia ekonomista.

Reklama

- Ruch Szwajcarów jest tym bardziej zaskakujący, że panicznie boją się oni dużego umocnienia swojej waluty, co niekorzystnie wpływa na tamtejszą gospodarkę. Do tej pory sprawiali wrażenie, że będą bronić obecnych pozycji. A jednak zniesiono minimalny kurs wymiany franka, co odbieram jako test nowego poziomu równowagi kursów tej waluty do euro i dolara. Teraz nastąpi faza obserwacji sytuacji, na wnioski przyjdzie czas. Jeszcze nie wiadomo, na jakim poziomie ustalona zostanie ta nowa równowaga rynku pieniężnego z udziałem franka. Szwajcarzy teraz będą pilnie przyglądać się rozwojowi wypadków - uspokaja Orłowski.

Krzysztof Mrówka

Co się stało z frankiem? Dołącz do dyskusji!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »