"Na szerokim rynku nie dzieje się zbyt wiele - inwestorzy czekają na propozycje Trumpa dla Europy oraz na potencjalne finalizowanie umów handlowych" - komentuje Konrad Ryczko, analityk DM BOŚ i dodaje, że najbardziej interesująco prezentuje się para CHF/PLN, gdzie w przypadku sforsowania oporu w rejonie 4,59-4,6 PLN doszłoby - jak przekonuje Konrad Ryczko - do wygenerowania sygnału dla dalszych wzrostów.
Ekonomiści Banku Millennium oceniali dzisiaj, że słabsze nastroje na rynku - wywołane polityką handlową prezydenta USA Donalda Trumpa - mogą szkodzić złotemu, choć ewentualna deprecjacja nie powinna być bardzo duża.
Na aktywność Donalda Trumpa zwrócił uwagę także Michał Stajniak (XTB). "Donald Trump dosyć szybko powrócił do handlowej ofensywy. W zasadzie od początku tego tygodnia atakuje niemal wszystkich, grożąc ogromnymi stawkami celnymi, które mają zacząć obowiązywać od początku sierpnia. Trump dla większości krajów na świecie proponuje cła na poziomie 15-25 proc., ale zdarzają się również wyższe stawki" - napisał w komentarzu analityk XTB.
***











