Choć w czwartek rano złoty odnotował lekkie osłabienie, zwłaszcza w parze z dolarem (w środę wieczorem kosztował on 4,11 zł), nadal pozostaje silną walutą.
"Złoty pozostanie na wzrostowej ścieżce"
Analitycy wskazują, że w najbliższej przyszłości kursy walutowe będą zależeć od prowadzenia przez Polskę polityki monetarnej. Wczorajsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej dotycząca utrzymania wartości stóp procentowych była zgodna z oczekiwaniami ekonomistów. Duży wpływ na kursy walutowe mają również dane dotyczące inflacji konsumenckiej w USA, która, jak wczoraj ogłoszono, wyniosła w kwietniu 4,9 proc. (wobec 5 proc. w marcu).
"Prognozy walutowe Cinkciarz.pl niezmiennie zakładają, że w kolejnych miesiącach złoty pozostanie na wzrostowej ścieżce. Uważamy, że na koniec roku euro będzie kosztować nieco ponad 4,40, a dolar mniej niż 3,95 zł. Nie można jednak wykluczyć, że niekorzystna dla złotego zmiana nastawienia na bardziej łagodne zostanie odzwierciedlona na dzisiejszej, zaplanowanej na godz. 15 konferencji prasowej prezesa NBP. Nawet jeśli tak się stanie, uważamy, że to nie zmieni pozytywnego dla naszej waluty trendu" - napisał rano Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl.
"Mimo sygnałów coraz łagodniejszego podejścia RPP do polityki monetarnej, polski złoty nadal wyraźnie się umacnia. Może to być pokłosie większego optymizmu na szerokim rynku, w tym także lepszych nastrojów wokół krajów EM, oraz sygnałów powrotu zagranicznego kapitału na polską giełdę" - uważa Dorota Sierakowska, analityk DM BOŚ.











