Złoty zyskiwał jedynie do brytyjskiego funta - kosztował 5,3402 zł po zniżce o 0,67 proc.
Część ekonomistów spodziewała się utrzymania stóp procentowych na poziomie 6,75 proc., a część prognozowała podwyżkę o 25 punktów bazowych.
"W naszej ocenie utrzymanie stóp procentowych w Polsce skutkować będzie niewielkim (1-2 groszowym) osłabieniem złotego (...)" - pisał w komentarzu porannym Andrzej Kamiński z Banku Millennium.
Z kolei ekonomiści PKO BP obawiali się, że "wysokie oczekiwania rynkowe, obstawiające kolejne podwyżki stóp, zostaną skonfrontowane z konsekwentnym i akcentowanym już wcześniej gołębim przekazem Rady, co może przyczynić się pod koniec tygodnia do powrotu presji na złotego i wzrostu kursu EUR/PLN w pobliże 4,72".
Biznes INTERIA.PL na Facebooku. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze
Przypomnijmy, że cykl podwyżek stóp procentowych przez RPP rozpoczął się w październiku 2021 r. Główna stopa NBP wzrosła z rekordowo niskiego poziomu 0,1 proc. do 6,75 proc. we wrześniu 2022 r.
Decyzje Rady to odpowiedź na rosnącą inflację. Według danych GUS za październik, inflacja w naszym kraju wzrosła do poziomu 17,9 proc.











