Apogeum słabości złotego wypadło dzisiaj przy 4,7965 dla EUR/PLN i 4,4928 dla USD/PLN. Po południu polska waluta odrobiła część strat w ślad za odbiciem EUR/USD, oraz lepszym otwarciem Wall Street. Kluczowa jednak pozostaje jutrzejsza inflacja CPI z USA za styczeń o godz. 14:30, która rozstrzygnie o dalszym nastawieniu rynków - podsumował Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ.
Złoty pozostaje pod presją i nie wydaje się, aby obecny trend miał charakter krótkoterminowy - komentował Mateusz Sutowicz z Banku Millennium.
- W poniedziałek osłabienie złotego jest kontynuowane, a kurs EUR/PLN zmierza w kierunku 4,80. Presję na złotego wywiera szereg czynników od globalnych, powodujących umocnienie USD, po lokalne, które obecnie wydają się być dominujące - powiedział Mateusz Sutowicz.
Zobacz także:













