Reklama

Nie ma przestrzeni do umocnienia złotego

Nie ma wiele przestrzeni do umocnienia polskiej waluty - twierdzą analitycy.

W piątek w przypadku złotego miała miejsce próba korekty po umocnieniu, jakie powodował napływ kapitału z zagranicy w ostatnich dniach. Zdaniem analityków, przestrzeni do umocnienia złotego nie ma wiele. Obawy o deflację w Polsce oraz w strefie euro, a także oczekiwania na luzowanie polityki pieniężnej przez EBC tworzą korzystny klimat dla obligacji.

Reklama

- Złoty dziś dość zmienny. Zaczęliśmy od próby przełamania poziomu 4,15 za euro. Przejściowo to się udało, potem nastąpiło cofnięcie pod 4,17. Przez ostatnie dwa dni mieliśmy spore napływy z zagranicy, dziś jest próba korekty, zobaczymy, na ile skuteczna. Wszyscy żyją myślą, że EBC będzie drukował pieniądze. To służy nastrojom, choć myślę, że może to być optymizm na wyrost - powiedział w rozmowie z PAP Piotr Popławski, analityk walutowy z BGŻ.

- Co się będzie działo w przyszłym tygodniu? W dużej mierze zależy to od zagranicy. Moim zdaniem po takim napływie, jaki się dokonał, nie ma specjalnie już dużej przestrzeni do umocnienia. Z punktu widzenia technicznego kluczowe będzie dzisiejsze zamknięcie handlu i to, gdzie się zatrzymamy - dodał.

KLIMAT SPRZYJA RYNKOWI FI

Piątek był spokojnym dniem na rynku długu. Tymczasem obawy o deflację w Polsce oraz w strefie euro i oczekiwania na luzowanie polityki pieniężnej przez EBC tworzą korzystny klimat dla obligacji.

- Dzisiaj o dziwo jest spokojnie. Inwestorzy odpoczywają chyba po dość zmiennym tygodniu. Przez pierwsze dwa dni mieliśmy mocną wyprzedaż na peryferiach, a także i u nas. Potem mocny ruch w drugą stronę. Wydaje się, że dziś nie ma interesu, żeby otwierać większe pozycje. W poniedziałek jest wolne w USA i w Londynie. W przyszłym tygodniu będzie skromny kalendarz, żadnych większych wydarzeń, publikacji. W piątek będzie podaż długu MF na czerwiec, ale jak wiemy, będzie ona ograniczona - powiedział w rozmowie z PAP Arkadiusz Urbański, analityk z Banku Pekao.

- Cały czas będziemy jednak żyli czynnikami, które zdecydowanie wspierają dług: wyraźne ryzyko deflacji w Polsce, środowisko deflacyjne w strefie euro. EBC pewnie będzie chciał coś zrobić w tym temacie. Klimat dla rynku długu jest dość korzystny. Ciężko jest sobie wprawdzie wyobrazić jeszcze niższe rentowności. "Dołki" były niższe, ale to było dawno temu. Pytanie, czy zostaną one ponownie osiągnięte? Jeśli tendencja się utrzyma i EBC będzie mocno łagodził swoją politykę, wtedy jest szansa, że polskie obligacje znajdą się w obszarze zainteresowania zagranicy. Na razie nie oczekuję, żeby już w czerwcu EBC zdecydował się na taki program, jak w USA. Możemy mieć do czynienia z pewnym rozczarowaniem, kiedy EBC nic nie zrobi, albo zrobi mało. Oczekiwania rynkowe są duże - dodał.

Urbański podkreśla, że czynnikiem ryzyka dla rynku długu są niedzielne wybory do PE oraz na Ukrainie.

- W niedzielę są wybory europejskie, dużo eurosceptyków ma wejść do parlamentu. Dla nas ważne jest to, co się wydarzy na Wschodzie. Poprzez kanał walutowy może pojawić się krótkoterminowa presja na rynek dłużny. To jest czynnik ryzyka dla tego ogólnego, korzystnego obrazu - powiedział.

piątek piątek czwartek
16.10 8.55 16.05
EUR/PLN 4,1548 4,1580 4,1693
USD/PLN 3,0472 3,0470 3,0537
EUR/USD 1,3635 1,3648 1,3654
OK0716 2,76 2,79 2,78
PS0718 3,15 3,16 3,17
DS1023 3,70 3,74 3,76
Dowiedz się więcej na temat: złoty | waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »