Niemieckie media: Kłótnia w polskim banku centralnym
Szef Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński grozi swoim krytykom pozwem – relacjonuje „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.
"To, że członkowie władz banków centralnych nie zawsze się ze sobą zgadzają i dają temu wyraz w publicznych wypowiedziach, jest częścią ich pracy polegającej na formułowaniu opinii na temat polityki pieniężnej. Czymś wyjątkowym jest jednak sytuacja, w której członkowie ścisłego kierownictwa banku centralnego chcą podjąć kroki prawne wobec osób mających inne zdanie" - pisze w środę (12.10.2022) niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" w relacji na temat sporu w Narodowym Banku Polskim.
"Tak właśnie dzieje się teraz w Polsce" - dodaje "FAZ". Jak ocenia, upubliczniona we wtorek groźba podjęcia kroków prawnych przez prezesa NBP Adama Glapińskiego i czterech innych członków Rady Polityki Pieniężnej wobec niewymienionych z nazwiska po części nowych członków Rady "podkreśla wielką intensywność napięć wewnątrz tego gremium".
"FAZ" wyjaśnia, że w zeszłym tygodniu RPP nieoczekiwanie przerwała trwający od roku i podjęty z wahaniem cykl podwyżek stóp procentowych, pozostawiając podstawową stopę procentową na poziomie 6,75 proc. - wbrew oczekiwaniom rynku i pomimo inflacji na poziomie 17,2 proc. To wywołało publiczny sprzeciw nowo powołanych członków RPP Ludwika Koteckiego, Przemysława Litwiniuka i Joanny Tyrowicz, relacjonuje niemiecki dziennik, dodając, że Tyrowicz opublikowała własną, odmienna wersję komunikatu prasowego po posiedzeniu RPP, zaś "Litwiniuk mówił o ‚orwellowskiej rzeczywistości’, która rzekomo panuje w NBP" i skarżył się na utrudniony kontakt z pracownikami banku. "FAZ" cytuje oświadczenie Glapińskiego i czterech innych członków RPP, w którym - "bez odnoszenia się do wspomnianych zarzutów" - protestują przeciwko "naruszaniu i obchodzeniu prawa" przez część członków Rady oraz zapowiadają rozważenie skierowania zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Jak pisze niemiecki dziennik, prawdopodobnie ma to związek z tym, że trzej nowi "jastrzębi" członkowie RPP zostali powołani przez Senat, gdzie opozycja ma przewagę. Z kolei o 72-letnim Glapińskim mówi się, że "łączy go z liderem rządzącej partii PiS Jarosławem Kaczyńskim bliska relacja oparta na zaufaniu", relacjonuje niemiecki dziennik.
"FAZ" publikuje także w poniedziałkowym wydaniu wywiad z głównym ekonomistą Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Pierre-Olivier Gourinchas przestrzega, że wiarygodność banków centralnych jest zagrożona. Przyznaje on, że początkowo banki centralne "nie reagowały zdecydowanie" na wzrost inflacji, który widać było już przed rokiem. - Spóźniły się. Ale my w MFW też byliśmy w tyle - mówi.
Tłumaczy, że powodem była sytuacja, z którą nie mieliśmy wcześniej do czynienia. - Jak często mamy do czynienia z pandemią, która wprowadza świat w stan częściowego zastoju i powoduje uruchomienie znaczącego bodźca fiskalnego, zwłaszcza w krajach uprzemysłowionych? Jak obliczyć koszt wskrzeszenia życia gospodarczego? Tu zabrakło doświadczenia - ocenia Gourinchas.
Biznes INTERIA.PL na Facebooku. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze
Jego zdaniem, powrót do "normalnego" poziomu inflacji w okolicach 2 proc. zajmie trochę czasu. Prognozujemy, że w 2024 roku globalna inflacja nadal będzie wynosić 4 procent, nieco mniej w krajach uprzemysłowionych. Spodziewamy się, że jej szczyt nastąpi w tym kwartale. Ale będzie długotrwała" - mówi. Przestrzega jednak przed zbyt wczesnym łagodzeniem polityki pieniężnej. Jeżeli banki centralne znów się pomylą i zachwiane zostaną oczekiwania inflacyjne, to grozi im utrata wiarygodności - ich największego kapitału, ocenia główny ekonomista MFW.
Anna Widzyk, Redakcja Polska Deutsche Welle
Zobacz również: