Reklama

Obniżka stóp możliwa dopiero w marcu 2016 r.

Rada Polityki Pieniężnej przez najbliższe miesiące nie powinna zmieniać stóp procentowych, a podwyżki nie są spodziewane wcześniej niż pod koniec przyszłego roku. Zdaniem Jakuba Borowskiego, głównego ekonomisty Crédit Agricole i wykładowcy SGH, nie należy wykluczać obniżki stóp w przyszłym roku.

Reklama

Prezes Marek Belka zapowiadał kilkukrotnie, że cykl obniżek został zakończony.

- Jest kilka czynników, które przemawiają na rzecz takiego scenariusza. Po pierwsze, spodziewamy się spowolnienia wzrostu gospodarczego w przyszłym roku do 2,5 proc. przy wzroście w I kw. o 2,9 proc. - mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Jakub Borowski, główny ekonomista Crédit Agricole.

-Z jednej strony będzie to wynikiem wysokiej bazy odniesienia, bo w 2015 roku mieliśmy dobry poziom wzrostu gospodarczego. Z drugiej strony czynnikiem, który będzie tłumaczył spowolnienie, będzie wyhamowanie inwestycji, i to zarówno inwestycji prywatnych, inwestycji przedsiębiorstw, jak i inwestycji publicznych.

Zdaniem Jakuba Borowskiego na szybszy wzrost inwestycji będzie trzeba poczekać do momentu, aż w pełni zostaną uruchomione środki z nowej unijnej perspektywy.

Drugim czynnikiem negatywnie oddziałującym na gospodarkę będzie wciąż niski poziom inflacji, choć w przyszłym roku ceny powinny już przestać spadać. Nie ma jednak przesłanek, które pozwalałyby sądzić, że inflacja wróci do celu wyznaczonego przez Radę Polityki Pieniężnej (2,5 proc. z odchyleniem o 1 pkt proc. w górę i w dół). Deflacja, czyli spadek cen, trwa od lipca ubiegłego roku, a ostatni wstępny odczyt za wrzesień mówi o spadku cen o 0,8 proc., głębszym niż w lipcu i sierpniu.

- W kolejnych kwartałach 2016 roku inflacja wciąż będzie znacząco poniżej celu inflacyjnego Rady Polityki Pieniężnej, z bardzo niskim prawdopodobieństwem powrotu do tego celu do końca 2017 roku. Tendencje, które obserwujemy na globalnych rynkach surowcowych, wskazują na to, że w najbliższych kwartałach prawdopodobieństwo wyraźnego wzrostu cen żywności i nośników energii, w tym paliw, jest niskie. To będzie ograniczało presję inflacyjną i będzie to ważny argument w dyskusji na temat polityki pieniężnej.

Nie mniejsze znaczenie będzie mieć wynik wyborów parlamentarnych, które odbędą się już za niecałe trzy tygodnie. Nowy Sejm i nowy Senat wybiorą bowiem członków Rady Polityki Pieniężnej. W styczniu kończą się kadencje Elżbiety Chojny-Duch i Andrzeja Bratkowskiego, powołanych przez Sejm, a w lutym Anny Zielińskiej-Głębockiej, także powołanej przez niższą izbę parlamentu. Pod koniec stycznia wygasają mandaty trzech członków Rady z ramienia Senatu, a w drugiej połowie lutego - dwóch członków prezydenckich.

- Spodziewam się, biorąc pod uwagę to, jak postępowała obecna Rada Polityki Pieniężnej, że ta nowa rada będzie bardziej gołębia, będzie bardziej skłonna wspierać wzrost gospodarczy w warunkach bardzo niskiej inflacji - przewiduje Jakub Borowski. - A zatem będzie bardziej skłonna do tego, żeby stopy procentowe obniżyć. Stąd przy spełnieniu tych trzech założeń, czyli spowolnienia wzrostu gospodarczego, uporczywie niskiej inflacji i wyborczym zwycięstwie Prawa i Sprawiedliwości, prawdopodobieństwo, że stopy procentowe zostaną w przyszłym roku obniżone, jest nieco większe niż prawdopodobieństwo scenariusza, w którym pozostaną one na niezmienionym poziomie.

Jak mówi Borowski, według jego prognoz obniżka wyniesie 50 pkt bazowych, czyli 0,5 pkt proc. Oznaczałoby to, że główna stopa procentowa spadnie do poziomu 1 proc.

- Dziś nasza prognoza przewiduje, że to będzie marzec, czyli pierwsze spotkanie nowej rady. Ale być może nowa rada będzie chciała sobie dać trochę czasu na to, żeby się przyjrzeć sytuacji gospodarczej i obniżyć te stopy nieco później, stąd oczywiście jest niemałe prawdopodobieństwo, że ta obniżka nastąpi później, np. w lipcu, kiedy rada będzie miała wyniki kolejnej projekcji - konkluduje Borowski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »