Reklama

UE i Wielka Brytania domykają brexit

Brytyjscy i unijni negocjatorzy kończą rozmowy nt. wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, końcowa umowa zostanie wypracowana do końca dnia - podała we wtorek agencja Bloomberga, powołując się na dwa źródła w UE. GBP umacnia się o 1,3 proc. wobec dolara do 1,2727.

Jeśli tekst umowy zostanie wynegocjowany, będzie musiał zostać przyjęty przez unijnych przywódców, którzy zbierają się na szczycie w Brukseli w czwartek, a także musi być przegłosowany w brytyjskim parlamencie, w którym premier Boris Johnson nie ma większości.

Reklama

Wielka Brytania powinna opuścić UE do 31 października.

GBP umacnia się

Po krótkiej przerwie do wzrostów powrócił dzisiaj brytyjski funt, który na początku sesji europejskiej jest najmocniej zyskującą walutą w gronie G10. Jeszcze wczoraj sentyment wokół procesu brexitu uległ lekkiemu stonowaniu po komentarzach ze strony głównego negocjatora Unii Europejskiej Michaela Barniera, który stwierdził, że przed oboma stronami jeszcze wiele pracy.

Dzisiaj z rana przyznał jednak, że dojście w bieżącym tygodniu do porozumienia wciąż jest możliwe. Podobny ton miał wydźwięk ostatnich doniesień ze strony brytyjskiego dziennika The Daily Telegraph.

Druga połowa tygodnia, podczas której odbędzie się szczyt UE poświęcony m.in. brexitowi pokażą czy powyższe nadzieje są uzasadnione. Na drugim biegunie znajdują się dzisiaj waluty Antypodów. Słabo prezentuje się również amerykański dolar.

Opublikowane w godzinach nocnych minutki z ostatniego posiedzenia RBA nie spowodowały większego zamieszania na rynku. Australijscy bankierzy centralni wyrazili gotowość do dalszych obniżek stóp procentowych w razie konieczności. Dalsze luzowanie polityki monetarnej nie pozostaje jednak przesądzone.

Emil Somla, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A

Notowania funta szterlinga w relacji do amerykańskiego dolara doświadczyły ostatnio największego dziennego wzrostu od siedmiu miesięcy, a to wszystko zasługa obiecujących komentarzy z Wielkiej Brytanii.

Warto zwrócić uwagę na to, w jaki sposób zmieniła się percepcja uczestników rynku w tej kwestii. Podczas gdy jeszcze kilka miesięcy temu doniesienia odnośnie do osiągnięcia kompromisu między obiema stronami prowadziły raczej do osłabienie funta, o tyle obecnie rynek jest najwyraźniej tematem tym zmęczony, stąd informacje sugerujące możliwie szybkie zakończenie sprawy są pozytywne.

W takim wypadku pozbylibyśmy się bowiem ciążącego nad rynkiem poczucia niepewności, które odbiło się nie tylko na brytyjskich aktywach, ale również na realnej gospodarce, w tym w szczególności na dynamice inwestycji.

Arkadiusz Balcerowski

Makler Papierów Wartościowych

Analityk Rynków Finansowych XTB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »