Reklama

Złoty i obligacje osłabione awersją do ryzyka

Dilerzy spodziewają się, że na fali gwałtownego pogorszenia nastrojów po poniedziałkowej deklaracji premiera Grecji, złoty może osłabić się do poziomu 4,45/EUR. Ceny polskich obligacji będą spadać i pozostaną niestabilne. Możliwe jednak, że inwestorów skusi okazja tanich zakupów.

- Jestem pesymistą, złoty traci po tym, co zafundowali nam Grecy. Zdaje się, że tylko interwencja ze strony ministerstwa finansów może zatrzymać te spadki. Przewidujemy, że złoty wahał się będzie w środę w przedziale 4,38-4,50/EUR - powiedział PAP Przemysław Winiarczyk z Banku Millennium.

- Obecnie EUR/PLN jest na poziomie 4,4050, ale poziom 4,45 może pojawić się dziś w każdej chwili. Rynek jest w miarę płynny, jest cała masa sprzedających - powiedział.

Pod nieobecność krajowych inwestorów we wtorek na rynkach finansowych trwała silna korekta odreagowania z ostatnich tygodni.

Reklama

- Kurs EURPLN kontynuując zwyżkę z poniedziałku wzrósł ponad 4,40, a eurodolar po przebiciu 1,40 dotarł przejściowo poniżej 1,37 - napisano w porannym komentarzy Banku Raiffeisen.

W poniedziałek premier Grecji nieoczekiwanie zapowiedział zorganizowanie referendum, w czasie którego głosujący wypowiedzą się w sprawie drugiego pakietu pomocy dla Aten, uzgodnionego na szczycie strefy euro w zeszłym tygodniu.

Grecki rząd zebrany w nocy z wtorku na środę na kryzysowym posiedzeniu jednomyślnie poparł pomysł premiera Grecji Jeorjosa Papandreu, by jak najszybciej zorganizować referendum ws. drugiego pakietu pomocy dla Aten - poinformował rzecznik gabinetu Elias Mosialos.

Decyzja Grecji o przeprowadzeniu referendum spowodowała gwałtowne osłabienie zaufania inwestorów do Europy.

- W dalszej części tego tygodnia, po silnych ruchach w jego drugiej połowie, awersja do ryzyka może nieco się osłabić, aczkolwiek ciężko liczyć na wyraźną poprawę nastrojów. Obok rozwoju sytuacji w Grecji (w tym dzisiejszego wotum zaufania dla tamtejszego rządu) istotne będą posiedzenia banków centralnych w USA (dziś) i strefie euro (jutro) oraz comiesięczne dane z amerykańskiego rynku pracy - napisano w komentarzu.

***

- Ceny na otwarciu są niżej, ale można się było tego spodziewać (...) - powiedział Marek Kaczor, szef dilerów papierów dłużnych w PKO BP.

Diler spodziewa się w najbliższym czasie dużej zmienności cen.

- Ja jestem pozytywnie nastawiony do perspektyw polskiego długu, wydaje mi się, że tego rodzaju przeceny będą wykorzystywane przez inwestorów do tańszych zakupów - powiedział zaznaczając, że możliwa jest jeszcze druga fala wyprzedaży.

- Kupowanie na dołkach to popularny scenariusz - dodał.

środa poniedz. poniedz.

9.30 16.20 09.30

EUR/PLN 4,4138 4,3530 4,3380

USD/PLN 3,2033 3,1210 3,0945

EUR/USD 1,3775 1,3936 1,4006

OK0713 4,50 4,46 4,47

PS0416 5,03 4,98 4,96

DS1021 5,75 5,72 5,69

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »