Złoty narażony na ryzyko

Powiększanie rezerwy na pokrycie ryzyka zmian kursu złotego do walut obcych przez NBP jest uzasadnione - uważa Jakub Borowski, główny ekonomista Invest-Banku i były wieloletni szef Wydziału Polityki Monetarnej Narodowego Banku Polskiego.

Jego zdaniem NBP osiągnie w tym roku nadwyżkę w wysokości około 8 mld złotych, jednak jej podział należy do kompetencji zarządu NBP i Rady Polityki Pieniężnej.

"Moim zdaniem istnieją powody, aby NBP powiększał rezerwę na pokrycie ryzyka kursowego. Spodziewamy się umocnienia złotego. Bank Centralny posiada niezależność finansową - to jest fundament współczesnej bankowości centralnej. Nie należy zakładać, że robi to złośliwie" - powiedział Borowski w rozmowie z PAP.

"Wydaje się, że trzeba przyjąć to co mówi NBP i potraktować to jako objaw pewnej zapobiegliwości. W dłuższej perspektywie złoty będzie się umacniał i pokonanie rekordów siły z lipca ub. r. jest tylko kwestią czasu. Systematyczne uzupełnianie tej rezerwy jest więc wskazane. Osobne pytanie dotyczy tego, jak duże powinny być te odpisy.

Reklama

Na koniec 2008 r. rachunki w instytucjach zagranicznych, dłużne papiery wartościowe, udzielone kredyty i inne aktywa zagraniczne Narodowego Banku Polskiego wyniosły 175 mld zł. To pokazuje, że nawet przy założeniu umiarkowanej aprecjacji złotego odpisy na rezerwę na ryzyko kursowe powinny być znaczące" - dodał.

"Jeżeli rząd próbując dopiąć budżet, szukając dodatkowych dochodów proponowałby zmianę dotychczasowych regulacji odnoszących się do rezerwy na ryzyko kursowe i obowiązku pokrywania przez NBP strat z lat ubiegłych, byłaby to sytuacja niefortunna" - ocenia Borowski.

Premier Donald Tusk po spotkaniu w czwartek z prezydentem Lechem Kaczyńskim powiedział, że rząd ma pakiet pomysłów, których realizacja pozwoli uniknąć podwyższania podatków w 2010 roku, chce m.in., aby ponad 10 mld zł z zysku wypracowanego przez NBP w 2009 trafiło do budżetu.

NBP poinformował w komunikacie, że w 2008 roku Narodowy Bank Polski odnotował zerowy wynik finansowy, co wynika z konieczności tworzenia rezerwy na pokrycie ryzyka zmian kursu złotego do walut obcych.

Dodano, że plan finansowy NBP, stanowiący podstawę prowadzenia gospodarki finansowej Banku zakłada, że w 2009 roku wynik finansowy banku centralnego również ukształtuje się na poziomie zerowym, co przełoży się na brak wpłaty z zysku do budżetu państwa w 2010 roku.

"Przy założeniu, że kurs EURPLN spadnie na koniec br. do 4,15 zł szacuję, że NBP powinien mieć w 2009 roku nadwyżkę w wysokości około 8 mld złotych. Kwota ta uwzględnia dochody z zarządzania rezerwami, wyceny papierów wartościowych i operacji repo, ale też koszty związane z absorpcją nadpłynności sektora bankowego (reverse repo), która do końca br. znacząco wzrośnie na skutek przewalutowania środków z Unii Europejskiej na złote" - powiedział Borowski. "Możliwy jest również poziom, o którym mówił premier. Na uzyskany wynik istotny wpływ mają założenia dotyczące kształtowania się kursu walutowego" - dodał.

Borowski zaznacza, że kluczową sprawą jest kwestia podziału tego wyniku przez NBP.

"Do budżetu trafia 95 proc. wyniku, po uwzględnieniu odpisu na pokrycie strat z lat ubiegłych. W bilansie NBP jest strata z lat ubiegłych - 11,5 mld złotych. Bank centralny nie musi jej pokrywać natychmiast, ale trzeba ją zmniejszać" - powiedział. "NBP musi ocenić, jaki jest najbardziej prawdopodobny scenariusz kształtowania się kursu złotego i na tej podstawie ustalić wielkość odpisu na rezerwę na ryzyko zmian kursu złotego do walut obcych. Jeśli zostanie jakaś kwota, można ją przekazać budżetowi" - powiedział. "To jest jednak w gestii zarządu NBP i RPP. Rząd powinien w dochodach na przyszły rok założyć to, co wynika z prognozy NBP" - ocenia Borowski.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: rezerwy | bank | Borowski | złoty | Bank Polski | NBP | ryzyko
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »