Reklama

NFP rozstrzygnie o losach dolara

W trakcie sesji azjatyckiej, amerykański dolar lekko zyskał wobec wszystkich oprócz dolara australijskiego, walut z grona G10. Zmienność jednak nie jest duża, co oczywiście powinno zmienić się po 14:30, kiedy to poznamy raport z amerykańskiego rynku pracy za październik. Wspomniany dolar australijski, od rana lekko zyskuje po publikacji kwartalnego Raportu o Polityce Monetarnej Banku Australii. Dziś oprócz danych z USA, warto zwrócić uwagę na produkcję przemysłową z Wielkiej Brytanii (10:30) i dane z rynku pracy Kanady (14:30).

Bank Australii w kwartalnym Raporcie o Polityce Monetarnej, w zasadzie powtórzył tezy z komunikatu po wtorkowym posiedzeniu. Bank przede wszystkim wyraził optymizm odnośnie perspektyw wzrostu gospodarczego oraz brak pilnej potrzeby dalszych obniżek stóp procentowych. Władze monetarne uznały, że obniżki z lutego i maja, w połączeniu z osłabieniem waluty, wspierają wzrost gospodarczy, co jest widoczne w szeregu zmiennych makroekonomicznych.

Reklama

W najbliższym czasie AUD może pozostać relatywnie silny, zwłaszcza wobec NZD, który pozostaje pod presją po ostatnich słabych danych z rynku pracy i spadku cen nabiałów. Kurs AUDNZD powinien zmierzać do strefy oporu na 1.0890 - 1.0920. Po jej przebiciu możliwa jest kontynuacja zwyżek do szczytów z 2014 i 2015 roku na 1.13.

Dzisiejszy raport z amerykańskiego rynku pracy będzie jednym z najważniejszych czynników (obok raportu za listopad), który powinien wpłynąć na grudniową decyzję Fed ws. stóp procentowych. Konsensus dla nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym, zakłada odczyt na poziomie 185 tys., jednak w świetle ostatnich wypowiedzi członków Fed, wydaje się, że nawet odczyt o kilkanaście tysięcy niższy powinien utrzymać Fed na drodze do zacieśnienie polityki pieniężnej. Decydenci są bowiem świadomi, że przy stopie bezrobocia zbliżającej do 5 proc. (rynek oczekuje, że w październiku bezrobocie spadnie do 5 proc., z 5.1 proc.), gospodarka zbliża się do stanu pełnego zatrudnienia i przyrosty nowych miejsc pracy w okolicach 200 tys. miesięcznie, stają coraz mniej realne.

Ważnym wskaźnikiem kondycji rynku pracy będzie oczywiście dynamika wynagrodzeń, która pomimo znacznego wzrostu zatrudnienia z ostatnich kilkunastu miesięcy i sporego spadku bezrobocia, wciąż pozostaje na relatywnie niskich poziomach. Konsensus zakłada przyspieszenie z 2.2 do 2.3 proc. r/r i z 0.0 do 0.2 proc. m/m. Uwagę przykuć powinny również ewentualne rewizje danych za poprzednie (słabe) miesiące. Historia ostatnich lat pokazuje, że można w tej kwestii zachować pewien optymizm, gdyż od 2009 roku, odczyty NFP za sierpień i wrzesień rewidowane były w górę, średnio o 80 tys.

Jeżeli dane nie rozczarują, wzrosnąć powinno rynkowe prawdopodobieństwo grudniowej podwyżki stóp (obecnie 56 proc.), rentowności amerykańskich obligacji oraz wartość dolara i prawdopodobnie indeksy giełdowe. Dolar zdaje się mieć największą szansę zyskiwać wobec walut, które pozostają pod presją krajowych polityk pieniężnych, takich jak EUR, CHF, JPY, czy od wczoraj GBP i w ostatnich tygodniach PLN. Najbliższe wsparcie na EURUSD to poziom 1.08, a opór na USDPLN to 3.93.

Szymon Zajkowski

Dowiedz się więcej na temat: dolar australijski | waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »