W poniedziałek ceny ropy osiągnęły niewidziany od 2022 roku poziom. Baryłka kosztuje ponad 100 dolarów. Tymczasem Przemysław Czarnek (PiS) poinformował, że w obliczu zagrożenia podwyżkami cen paliw w Polsce jego ugrupowanie proponuje obniżenie VAT-u do 8 proc. i akcyzy o 8 proc. O ten pomysł pytany był na antenie Polsat News minister finansów Andrzej Domański.
- Dziś rozmawiałem z ministrem energii, panem (Miłoszem - red.) Motyką, z prezesem Orlenu, panem (Ireneuszem - red.) Fąfarą o sytuacji na rynku paliw. Wszystkie rozwiązania są przez nas analizowane i będziemy podejmować, jak zawsze, gdy jest taka potrzeba, stosowne działania - powiedział.
"Dostawy ropy do Polski są bezpieczne"
Szef MF przyznał, że widać, że ceny na na stacjach benzynowych rosną.
- Z drugiej strony też pamiętajmy, że ta sytuacja trwa tydzień. Jeżeli ona miałaby się przełożyć faktycznie na długoterminową sytuację na rynku paliw, to oczywiście trzeba będzie podejmować adekwatne decyzje (...) Nie możemy wykluczyć rozwiązań, dzięki którym ceny na stacjach paliw będą niższe - wskazał.
Wyjaśnił, że szczegółowe rozwiązania będzie przedstawiał minister energii, nad swoimi rozwiązaniami pracuje także Orlen.
- Nie chciałbym tutaj wchodzić w ich kompetencje. Natomiast, to co trzeba powiedzieć, to że dostawy ropy do Polski są bezpieczne. Ropa do Polski nie płynie przez Cieśninę Ormuz, są zupełnie inne inne szlaki handlowe - zapewnił.
Przypomniał, że "PiS cynicznie wykorzystywał ceny paliw tuż przed wyborami".
- Pamiętamy te awarie dystrybutorów. Wtedy nie mieliśmy żadnej wojny z Iranem. Nie mieliśmy takich zaburzeń na rynku ropy, a mimo to paliw po prostu zabrakło i to w bardzo wielu miejscach w Polsce - powiedział.
Dodał, że widzi ryzyko podbicia inflacji przez podwyżki cen na stacjach paliw, jednak wiele będzie zależeć od tego, jak długo potrwa konflikt na Bliskim Wschodzie.
Orlen jednak obniży marżę?
O ceny paliw pytany był również na antenie RMF FM minister energii Miłosz Motyka. Potwierdził, że wraz z Domańskim analizują ten temat.
- Jeżeli ta sytuacja będzie nadal wpływała negatywnie (...) to rząd będzie podejmował w tej sprawie działania. Nie wykluczamy żadnego scenariusza - poinformował.
Wskazał, że jednym z nich jest "obniżenie marży do odpowiedniego poziomu tak, żeby zagwarantować odpowiednią podaż tego surowca". Premier Donald Tusk zapewniał, że "Orlen użyje narzędzi dostępnych dla niego, też narzędzi, powiedziałbym finansowych, np. związanych z marżą, tak aby ewentualne skoki cen ropy na giełdach światowych nie odbiły się w sposób masywny, bardzo dokuczliwy na ceny paliwa w Polsce"
- W 2023 rok sytuacja na rynkach już była dużo spokojniejsza. Mieliśmy wtedy obniżkę VAT-u, ale cena benzyny była wyższa niż dziś ze względu na rekordowe marże Orlen - dodał.
Zapewnił, że dostawy paliw do Polski są zabezpieczone, jednak widać "turystykę paliwową" w kraju.
- Wzrost klientów na stacjach wynikał przede wszystkim z tego, że ludzie obawiali się, że paliwa może zabraknąć. Oczywiście tego ryzyka nie ma na ten moment, tylko że lokalnie do przerw w dostawach może dochodzić z powodu paniki - tłumaczył.
Niemcy szturmują polskie stacje paliw
Motyka odniósł się do tankowania na polskich stacjach przez Niemcy. Wskazał, że jeśli chodzi o zabezpieczenie zapasów na terenach przygranicznych rząd "robi wszystko", aby nie doprowadzić do niedoborów, np. wydłużenie czasu pracy dla kierowców cystern.
- Widzimy dzisiaj, że ruch większy na zachodzie jest. Nie zagraża to dzisiaj podaży surowca (...) Nie będzie reglamentacji, dostawy są realizowane w sposób nieprzerwany - zapewnił.
Pytany, czy zostaną wprowadzone ograniczenia sprzedaży paliw cudzoziemcom - na wzór Węgier - przyznał, że trzeba by to przeanalizować pod kątem prawa międzynarodowego.















