Panika inwestorów najmocniej uderzyła w giełdę japońską, gdzie kluczowy indeks Nikkei 225 runął o 7 proc. W Korei Południowej wskaźnik KOSPI zniżkował o niemal 6 proc. Skala wyprzedaży akcji była tak duża, że w Seulu już po kilku minutach handlu władze giełdy musiały uruchomić awaryjne procedury bezpieczeństwa i tymczasowo wstrzymać obrót, by ostudzić emocje na rynku.
Spadki odnotowano również w Australii, gdzie indeks ASX 200 stracił blisko 4 proc. W Chinach indeks CSI 300 zniżkował 2 proc., a szanghajski SCI poszedł w dół ok. 1,5 proc. Hongkoński Hang Seng na otwarciu stracił 3 proc.
Ceny ropy gwałtownie w górę
Ceny ropy osiągnęły w poniedziałek rano poziomy nienotowane od lipca 2022 roku. Amerykańska WTI wystrzeliła w pewnym momencie o 30,04 proc., osiągając poziom 118,21 dolarów za baryłkę. Z kolei Brent podrożała o 27,54 proc., do 118,22 dolarów za baryłkę. Ropa Crude kosztowała ponad 113 dolarów za baryłkę (ponad 24 proc. więcej).
Po godzinie 7:00 ceny nieco spadły. Baryłka WTI kosztowała 103 dolary, Brent - 106 dolarów, Crude - 105 dolarów.
Skok cen to efekt ataków na infrastrukturę energetyczną oraz mianowania Modżtaby Chameneia, syna zabitego w amerykańsko-izraelskich atakach ajatollaha Alego Chameneia, na stanowisko najwyższego przywódcy Iranu. Według analityków rynek odebrał to jako sygnał kontynuacji twardego kursu Teheranu.
Trump ocenia skok cen ropy
Prezydent USA Donald Trump powiedział w niedzielę, że droższa ropa naftowa w krótkim terminie jest bardzo niską ceną do zapłaty za bezpieczeństwo.
"Krótkoterminowe ceny ropy naftowej, które gwałtownie spadną, gdy minie groźba zniszczenia irańskiego zagrożenia nuklearnego, to bardzo niska cena dla Stanów Zjednoczone, świat, bezpieczeństwo i pokój" - napisał Trump we wpisie na Truth Social. "TYLKO GŁUPCY MYŚLĄ INACZEJ!" - dodał.
Do wzrostów spowodowanych zamknięciem Cieśniny Ormuz dochodzi mimo szeregu działań podjętych przez administrację Trumpa by zredukować wzrostową presję, w tym złagodzenia sankcji na rosyjską ropę naftową. Minister energii USA Chris Wright ocenił w niedzielę, że otwarcie cieśniny i spadek cen to kwestia "tygodni, a nie miesięcy".
Arabia Saudyjska może ograniczyć wydobycie ropy
Blokada cieśniny Ormuz przez Iran wprowadzona w ubiegłym tygodniu nadal paraliżuje transport ropy - Irak i Kuwejt już ograniczyły wydobycie, a Arabia Saudyjska może wkrótce pójść w ich ślady.
"Ceny wzrosły dziś rano w związku z doniesieniami, że bliskowschodni producenci ograniczają wydobycie z powodu szybkiego zapełniania się magazynów" - ocenił Daniel Hynes, starszy strateg ds. surowców w ANZ. Ekspert ostrzegł, że konieczność zamykania szybów naftowych w Zatoce Perskiej może opóźnić powrót podaży na rynki nawet po ewentualnym wygaszeniu konfliktu.
Asia Nikkei zwraca uwagę, że japoński koncern rafineryjny Idemitsu Kosan, jeden z kluczowych graczy na tamtejszym rynku paliw, ostrzegł kontrahentów przed wstrzymaniem produkcji etylenu z powodu braku surowca niezbędnego do wyrobu tworzyw sztucznych, co grozi przerwaniem dostaw dla przemysłu motoryzacyjnego i elektronicznego.















