Spis treści:
- Dochody energetyczne Rosji spadają do poziomu sprzed trzech lat
- Budżet w moskiewskim deficycie pomimo prognozowanego wzrostu
- Sygnał ostrzegawczy dla rosyjskiej gospodarki
Rosja od dawna opiera swoje finanse publiczne na dochodach z sektora energetycznego. Spadki przychodów z ropy i gazu uderzają więc nie tylko w budżet, ale też w zdolność Kremla do finansowania kosztownych zobowiązań obronnych i społecznych. Najnowsze dane wskazują, że problemy finansowe państwa są głębsze, niż mogłoby się wydawać.
Dochody energetyczne Rosji spadają do poziomu sprzed trzech lat
Według danych rosyjskiego ministerstwa finansów, dochody z ropy i gazu w styczniu wyniosły 393,3 mld rubli (5,11 mld USD), co oznacza spadek o połowę w porównaniu z tym samym miesiącem 2025 r. Jak przypomina Reuters, dla porównania, w grudniu zeszłego roku przychody te sięgały 447,8 mld rubli (5,82 mld USD).
Spadek wynikał z połączenia niższych cen ropy naftowej oraz wzmocnienia rubla. Dochody z ropy i gazu są kluczowe dla rosyjskiego budżetu, odpowiadając za prawie jedną czwartą wszystkich wpływów.
Budżet w moskiewskim deficycie pomimo prognozowanego wzrostu
Rosyjski budżet odczuwa skutki zmniejszonych wpływów przy jednoczesnych wysokich wydatkach na obronność i bezpieczeństwo. Jak wskazuje Reuters, deficyt państwa w 2025 r. wyniósł 5,6 bln rubli (72 mld USD), czyli 2,6 proc. PKB.
W ubiegłym roku dochody z sektora energetycznego spadły o 24 proc., osiągając poziom 8,48 bln rubli (110,3 mld USD), ponownie - najniższy od 2020 r. Na 2026 r. ministerstwo finansów prognozuje niewielki wzrost do 8,92 bln rubli (116 mld USD), przy łącznych wpływach budżetowych wynoszących 40,283 bln rubli (525,11 mld USD).
Sygnał ostrzegawczy dla rosyjskiej gospodarki
Spadek wpływów z energetyki może mieć daleko idące konsekwencje. Jak wskazują eksperci cytowani przez Polską Agencję Prasową, "dochody z ropy i gazu są głównym źródłem gotówki dla Kremla, a ich zmniejszenie może ograniczać możliwości finansowania wydatków obronnych i społecznych".
Rosja stoi więc w obliczu trudnej sytuacji. Nawet niewielki wzrost dochodów w 2026 r. nie zrekompensuje znacząco strat z poprzedniego roku, a deficyt pozostaje wyzwaniem dla stabilności finansowej państwa.












