Forum Dostawców Polskiej Energetyki Wiatrowej "Energia z Polski - Local First" odbywa się 15 września w Warszawie. Jak zapowiadają organizatorzy, konferencja ma na celu promocję budowy krajowego łańcucha dostaw dla morskiej energetyki wiatrowej. Potencjał tej branży w polskiej części Bałtyku szacuje się na 33 GW. Obecnie realizowanych jest około 5,9 GW mocy w ramach tzw. pierwszej fazy inwestycji, które mają zostać ukończone do 2030 roku.
W wydarzeniu biorą udział inwestorzy, dostawcy technologii, instytucje finansowe oraz administracja państwowa. Patronat honorowy nad forum objęło Ministerstwo Aktywów Państwowych. Partnerem głównym i merytorycznym jest Agencja Rozwoju Przemysłu.
Tusk: To patriotyczny obowiązek, aby polskie formy brały udział w zamówieniach publicznych
Udział w wydarzeniu zapowiedział również premier Donald Tusk, który w wystąpieniu otwierającym forum podkreślił, że zwraca się głównie do polskich przedsiębiorców i właścicieli średnich, małych i dużych firm, którzy "z uzasadnioną nadzieją patrzą na starania nad repolonizacją polskiej gospodarki i polskich zamówień publicznych".
- Żyjemy w czasie globalnego napięcia i to rodzi różne konsekwencje. Nie mówię tylko o wojnie na Ukrainie, która powoduje korektę w myśleniu o gospodarce i o tym, czym jest bezpieczeństwo, ale też napięciach, które przybierają różny charakter. To są wojny celne, narastający egoizm gospodarczy, radyklane zmiany geopolityczne - powiedział premier. - To wszystko powoduje, że jest patriotyczny obowiązek udziału polskich firm w zamówieniach publicznych - dodał.
Tusk: Te inwestycje kosztują Polskę biliony złotych
Premier podkreślił, że rozmawiał z prezesami Spółek Skarbu Państwa o potrzebie udziału polskich firm w przedsięwzięciach związanych z morską energetyką wiatrową. - Menadżerowie dziś będą podpisywali porozumienie na rzecz polskich firm i ich udziału w wielkich inwestycjach, ale ten temat jest dużo szerszy i dotyczy całej gospodarki - dodał.
Premier tłumaczył, że porozumienie ma ułatwić proces przekierowywania strumienia środków publicznych w procesie inwestycyjnym z korporacji międzynarodowych do polskich przedsiębiorstw. - To bardzo trudne zadanie - zaznaczył.
- W ciągu dziesięciu lat będziemy wydawali biliony złotych na polską energetykę, pieniądze polskiego podatnika. Widzę same powody, aby wszędzie tam, gdzie to jest możliwe, te pieniądze zostawały w polskich firmach - powiedział. - Nie może być tak, że ci, którzy inwestują publiczne pieniądze w przedsięwzięcia takie jak wiatraki na morzu, czy elektrownia wiatrowe nie brali pod uwagę tego wymiaru patriotycznego. Na tym polega nasz narodowy biznes - dodał.
Premier podkreślił, że tylko w 2024 roku zamówienia publiczne kosztowały 580 miliardów złotych. - Do tanga trzeba dwojga. Musimy zrobić wszystko, żeby oferta polskich firm była konkurencyjna.











