Reklama

Drożeje chleb. Powodem jest wzrost ceny energii!

W ciągu czterech lat cena najpopularniejszego chleba wzrosła prawie o 30 proc. Powodem tak znaczących podwyżek nie jest rosnąca cena zboża - tłumaczą eksperci.

W tym roku zboże jest drogie, ale nie powinno to mieć większego wpływu na cenę chleba, gdyż udział cen skupu zbóż w cenach detalicznych pieczywa szacowany jest na poziomie około 10-12 proc. - wyjaśnił zastępca dyrektora generalnego KOWR (Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa) Marcin Wroński.

Według danych KOWR (w oparciu o notowania GUS) w styczniu 2017 r. średnia cena chleba zwykłego pszenno-żytniego wynosiła 4,40 zł/kg; w styczniu 2018 r. - 4,66 zł/kg; w I 2019 - 5,06 zł/kg, w I 2020 r. - 5,52 zł/kg, a w grudniu 2020 r. - 5,96 zł/kg. W ciągu tych czterech lat najbardziej podstawowy gatunek chleba podrożał aż o 29 proc.

Reklama

- Wiele osób uważa, że największy wpływ na cenę chleba ma cena ziarna. Jednak sprawa wygląda zupełnie inaczej. Udział cen skupu zbóż w cenach detalicznych pieczywa szacowany jest na poziomie około 10-12 proc. Natomiast główny wpływ na ceny mają koszty energii i pracy - wyjaśnił  wiceszef Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.

Jak mówił Wroński, jest to przemysł bardzo energochłonny, dlatego istotna dla tego sektora jest przede wszystkim cena energii Podwyżki cen prądu, to m.in. efekt wejścia w życie, tzw. opłaty mocowej, której celem jest modernizacja i budowa nowych elektrowni, także na utrzymanie jednostek wytwórczych w gotowości do dostarczania energii elektrycznej - wyjaśnił Wroński.

Na finalną cenę wyrobów piekarniczych duży wpływ mają również ceny paliw, z uwagi na istotne znaczenie transportu w procesie ich produkcji i dystrybucji. Ograniczenia w transporcie międzynarodowym spowodowane pandemią powodują, że popyt na paliwa zmniejszył się, ale z drugiej strony planowane od lutego 2021 r. dodatkowe ograniczenie wydobycia ropy naftowej przez Arabię Saudyjską może wpłynąć ograniczyć podaży i spowodować wzrost cen - zauważył dyrektor.

Wroński zwrócił uwagę, że rekordowe zbiory zbóż w Polsce w 2020 r. pokrywają potrzeby krajowe i pozwalają na eksport nadwyżek. Podkreślił, że spożycie zbóż w Polsce ma tendencję spadkową, co wynika przede wszystkim z poprawy sytuacji dochodowej społeczeństwa, a to  z kolei przekłada się na możliwość substytucji produktów zbożowych w codziennej diecie innymi produktami żywnościowymi.

Od kilku lat zauważalny jest spadek spożycia przetworów zbożowych. Zjadamy coraz mniej pieczywa, mąki i kasz. Średnie miesięczna konsumpcja chleba w 2019 r. wynosiła 2,98 kg/osobę wobec 3,15 kg/osobę w 2017 r. , ale jeszcze w 2005 r. spożywaliśmy średnio 5,90 kg/osobę.

Zarówno pieczywo, jak i produkty przemiału zbóż, zaliczamy do grupy podstawowych produktów żywnościowych, co oznacza, że charakteryzują się one małą elastycznością popytu. Dlatego w przypadku wzrostu cen tych produktów, konsumenci zareagują jedynie niewielkim zmniejszeniem popytu, a w przypadku spadku cen - niewielkim zwiększeniem popytu - zaznaczył Wroński.

***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »