Z najnowszego badania przeprowadzonego przez Izbę Gospodarczą Hotelarstwa Polskiego wśród 130 hoteli ze wszystkich województw, wynika, że w styczniu w obiektach dominowało niskie i średnie obłożenia.
Spadki obłożenia w hotelach w styczniu
W porównaniu z 2025 r. 43 proc. hoteli zanotowało spadki, z czego 21 proc. ankietowanych wskazało, że wyniosły one 5 pp. Wzrost frekwencji odnotowało 37 proc. przedsiębiorców, w tym w przypadku 19 proc. wyniósł on maksymalnie do 5 pp. Około 1/5 obiektów utrzymała wyniki na podobnym poziomie, co w 2025 roku.
W styczniu 29 proc. obiektów odnotowało frekwencję poniżej 30 proc., a 28 proc. zadeklarowało, że obłożenie przekroczyło 50 proc. Najliczniejszą grupę stanowiły hotele, w których frekwencja wyniosło 31-50 proc.
Większość obiektów podniosła ceny
Jak wskazuje IGHP z ankiety wynika, iż większość hotelarzy w styczniu podniosła ceny. Taką odpowiedź wskazało 56 proc. badanych, z czego 45 proc. zadeklarowało podwyżki do 10 pp. w stosunku do stycznia 2025 roku.
Z kolei 44 proc. utrzymało ceny na poziomie z ubiegłego roku lub niższym, a 21 proc. je obniżyło.
"Wyniki ferii pozostawiają wiele do życzenia" - podaje IGHP, przy czym, jak zauważa, prognozy wskazywały na niższe obłożenie. "Wśród wszystkich hoteli uczestniczących w ankiecie, 22 proc. uzyskało obłożenie poniżej 30 proc. Do tego należy dodać 42 proc. obiektów, które nie sprzedawały oferty specjalnej w tych dniach. Obiektów wypełnionych więcej niż w połowie było tylko 22 proc." - wylicza IGHP.
Badanie Izby zostało przeprowadzone między 2 a 10 lutego, dlatego ankietowani wskazywali w odpowiedziach prognozy obłożenia na drugi miesiąc ferii na podstawie rezerwacji. 1/4 hoteli zadeklarowało obłożenie na poziomie poniżej 30 proc. "Hoteli wypełnionych więcej niż w połowie jest tylko 16 proc." - wskazała IGHP.
Polacy na ferie jeżdżą za granicę
Na brak turystów narzekali w styczniu m.in. hotelarze z Zakopanego, którzy z uwagi na sprzyjające warunki narciarskie liczyli na tłumy gości. W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Karola Wagnera z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej wskazał, że mała frekwencja w hotelach na Podhalu podczas ferii wynika z kilku czynników. Jak zauważył - problemy z obłożeniem mają przede wszystkim małe pensjonaty z niskim standardem, a dla dziś turyści mają wysokie wymagania. Podkreślił także, że wiele osób w ferie jeździ za granicę.
"Polacy się bogacą, a narciarze coraz częściej wybierają wyjazdy zagraniczne, mimo że są one droższe od pobytu w Zakopanem, co potwierdzają najnowsze analizy niezależnych firm. Decydują się na nie nie dlatego, że są tańsze, ale dlatego, że mogą sobie na to pozwolić" - stwierdził ekspert.











