Reklama

Jak zadłużają się kobiety? Czy spłacają raty terminowo?

47 proc. łącznego zadłużenia Polaków przypada na płeć piękną - wynika z danych Biura Informacji Kredytowej. Na łączną kwotę 576 mld zł kredytów zaciągniętych przez Polaków, panie mają do spłaty 272 mld zł. Jednocześnie są bardziej sumienne i wykazują się wyższą skłonnością do terminowego regulowania swoich zobowiązań.

Zbliżający się "Dzień kobiet" jest okazją nie tylko do obdarowywania pań kwiatami, ale wiele instytucji bierze przy tej okazji pod lupę ich zwyczaje zakupowe i finansowe. Biuro Informacji Kredytowej przeanalizowało skłonność do zadłużania się oraz jakość spłat rat.

Reklama

Na koniec grudnia 2016 roku wśród wszystkich kredytobiorców blisko 51 proc. to Polki (7,77 mln), które posiadały 13,4 mln czynnych produktów kredytowych (mieszkaniowe, konsumpcyjne, karty kredytowe i limity kredytowe), opiewających na łączną kwotę do spłaty 272 mld zł. Spośród 13,4 mln produktów kredytowych prawie połowa (47 proc.) to pożyczki konsumpcyjne, o łącznej wartości 63 mld zł. Jednak pod względem kwoty oczywiście przeważają kredyty zaciągnięte na mieszkania, bo z tego tytułu panie mają do spłaty blisko 199 mld zł.

- Naturalnym zjawiskiem, występującym równolegle na rynku kredytowym jest z jednej strony wysoki udział kredytów konsumpcyjnych, dominujących pod względem liczby, a z drugiej - kredytów mieszkaniowych, w zakresie wartości - wyjaśnia prof. Waldemar Rogowski, główny analityk kredytowy BIK.

Kredyty konsumpcyjne zaciągane są w związku z finansowaniem zakupów sprzętu RTV, AGD, samochodów oraz finansowania innych bieżących potrzeb związanych z codziennym życiem. Średnia kwota zaciąganego kredytu konsumpcyjnego w 2016 roku wynosiła 10 956 zł. Natomiast w przypadku kredytu mieszkaniowego średnia wartość zobowiązania w 2016 roku wynosiła 214,3 tys. zł, przy czym w przypadku kredytów mieszkaniowych dominuje dwóch lub więcej współkredytobiorców.

Kobiety lepiej od mężczyzn radzą sobie z terminowym regulowaniem zobowiązań - spośród 1,29 mln kredytobiorców spóźniających się ponad 90-dni, kobiety są w mniejszości ( 45 proc.).

Najbardziej "ukredytowione" są panie wieku 35 - 44 lata - sześć na dziesięć kobiet w tym wieku posiada czynne zobowiązanie wobec banku. Na tę grupę przypada też najwięcej produktów kredytowych w łącznej kwocie 112 mld zł, co stanowi 41 proc. populacji kobiet. Średnio na jedną przedstawicielkę w tym wieku do spłaty pozostaje 65 596 zł.

- Na taką strukturę wpływ ma między innymi wiek określający najwyższą aktywność zawodową, a tym samym najwyższe dochody. Ponadto w tym wieku występują największe potrzeby konsumpcyjne, choćby związane z utrzymaniem rodziny, oraz mieszkaniowe - tłumaczy prof. Waldemar Rogowski z BIK. Jednocześnie jest to najbardziej zdyscyplinowana grupa pod względem terminowej obsługi swoich zobowiązań.

Udział kredytów opóźnionych w tej grupie wynosi około 6,7 proc., podczas gdy młodszym koleżankom częściej zdarza się (co dziesiąty kredyt), a wśród nieco starszych (45 - 54 lata) w 7 proc. przypadków. Cechującą kobiety większą dbałość o terminowe regulowanie zobowiązań niż mężczyzn, potwierdzają także dane z analiz Biura Informacji Gospodarczej - BIG InfoMonitor.

Liczba kobiet posiadających zaległe zobowiązania wynosi 601,5 tys. i jest aż o 463 tys. niższa niż liczba dłużników płci męskiej. Średnie zaległości kobiet, notowane w BIG InfoMonitor to 17,6 tys. zł i są to przeważnie niespłacone pożyczki, nieuregulowane rachunki za usługi telekomunikacyjne, za media oraz opóźnione raty kredytów.

- Na liście rekordzistów pod względem zadłużenia, sporządzanej dla poszczególnych województw, były do niedawna tylko dwie kobiety - mówi Halina Kochalska, rzecznik BIG InfoMonitor. - Jednak, jak wynika z ostatniego Raportu InfoDług, do tego niechlubnego grona dołączyła trzecia pani. Jest to 43-letnia mieszkanka regionu dolnośląskiego z długiem na ponad 21 mln zł - dodaje rzeczniczka BIG-u.

Kobiety zdecydowanie częściej deklarują, że panują nad swoimi wydatkami oraz dokładnie wiedzą co się dzieje z ich pieniędzmi. Potwierdzają to wyniki badania opinii przeprowadzonego przez TNS, w którym aż 61 proc. kobiet potwierdziło, że stosuje zasadę opłacania najważniejszych rachunków zaraz, jak tylko pojawią się środki na koncie, podczas gdy w ten sposób postępuje tylko 51 proc. mężczyzn. Ponadto panowie przyznali, że takie rzeczy jak opłaty zostawiają na koniec miesiąca, a swoich wydatków nie planują dokładnie. Tymczasem prawie połowa kobiet twierdzi, że skrupulatnie planuje swoje wydatki, natomiast wśród mężczyzn odsetek ten wynosi jedynie 38 proc.

Monika Krześniak-Sajewicz

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2016

Dowiedz się więcej na temat: kredyt | zadłużenie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »