Reklama

Nadal bez podwyżek na stacjach

Początek października przyniósł dalszą stabilizację cen paliw na stacjach. W hurtowych cennikach rafinerii notowaliśmy za to obniżki, dzięki którym operatorzy rynku detalicznego, którzy od dłuższego czasu praktycznie nie zarabiali na sprzedaży paliw, będą mogli trochę odetchnąć.

To, że ceny 95-oktanowej benzyny i oleju napędowego od dłuższego czasu utrzymują się poniżej poziomu 5 złotych, kierowcy zawdzięczają głównie właścicielom stacji paliw. W ostatnich dniach marże detaliczne oscylowały wokół zera, a na niektórych obiektach litr diesla był kilka groszy tańszy od referencyjnych cen hurtowych publikowanych przez krajowych producentów.

W hurcie paliwa tanieją

Reklama

W mijającym tygodniu w cennikach krajowych rafinerii obserwowaliśmy systematyczne obniżki, zarówno w przypadku benzyny, jak i oleju napędowego. Metr sześcienny 95-oktanowej benzyny od końca września potaniał o 12,60 PLN i kosztuje dzisiaj 3981,00 PLN. W przypadku diesla obniżka wyniosła 79,20 PLN i metr sześcienny oleju napędowego średnio w cennikach krajowych producentów kosztuje dzisiaj 4043,40 PLN.

Na stacjach stabilizacja poniżej 5 zł

Detaliczne ceny paliw od początku września są stabilne i utrzymują się nieznacznie poniżej poziomu 5 złotych. W mijającym tygodniu średni koszt tankowania 95-oktanowej benzyny i oleju napędowego nie zmienił się i wynosi odpowiednio 4,96 PLN/l dla Pb95 i 4,99 PLN/l dla diesla. O grosz wzrosła średnia cena autogazu, która na początku października wynosi 1,98 PLN/l.

W związku ze spadkiem cen na rynku hurtowym ceny paliw na stacjach w najbliższych dniach nie powinny rosnąć, ale przestrzeń do ewentualnych obniżek jest mocno ograniczona wyjątkowo niskim poziomem marż detalicznych. Prognozowane przez e-petrol.pl przedziały cenowe dla poszczególnych gatunków paliw na drugi tydzień października wyglądają następująco: 4,94-5,05 PLN/l dla benzyny 95-oktanowej, dla diesla 4,96-5,07 PLN/l oraz 1,97-2,04 PLN/l dla autogazu.

Brak większych niespodzianek na rynku światowym

W tym tygodniu ceny surowca obniżały się dość wyraźnie - zapewne pod wpływem powrotu saudyjskiego poziomu wydobycia, który wrócił już do wielkości sprzed ataków dronowych na tamtejsze instalacje naftowe. Dodatkowym elementem "na minus" są obawy o globalną dynamikę popytu w najbliższym czasie. Jakby "niezauważone" przeszły podane przez Reuters informacje o spadkach produkcji OPEC, Rosji i USA. Produkcja OPEC jest aktualnie na poziomie najniższym od ośmiu lat i wynosi 28,9 mln baryłek dziennie, a więc o 750 tys. baryłek mniej niż w sierpniu. Jeśli chodzi o Rosję, tutaj produkcja spadła do 11,24 miliona baryłek w dniach 1-29 września, w porównaniu z poziomem 11,29 miliona w poprzednim miesiącu. Spadkowe dane dla wydobycia w USA w lipcu podała również Energy Information Administration.

Jeśli chodzi o zapasy ropy w Stanach Zjednoczonych, wzrosły one o 3,1 mln baryłek, podczas gdy oczekiwano zwyżki na poziomie 1,6 mln baryłek, a więc zaskoczenie po publikacji nie jest duże. Analitycy banku ANZ podali m.in., że w USA odnotowano spadek działalności wiertniczej dot. ropy łupkowej. Nadal mamy wynik dodatni, ale już nie na poziomie 150 tysięcy baryłek dziennie, ale zaledwie 50 tys.

Oprac. dr Jakub Bogucki, Grzegorz Maziak

Dowiedz się więcej na temat: ceny paliw | ceny benzyny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »