Reklama

Nie czekaj, realna szansa na wyższą emeryturę

Oszczędzanie na emeryturę może się jeszcze bardziej opłacać niż dziś. Obecnie indywidualnie odkładając na swoje przyszłe świadczenie najbardziej opłacalne są IKZE oraz Pracownicze Programy Emerytalne, choć z tych ostatnich mogą skorzystać nieliczni, którym pracodawca założył taki program (programów jest około 1 tys., a objętych nim pracowników niecałe 400 tys. zł).

Z rządowych zapowiedzi, które lada chwila mają przybrać kształt konkretnych projektów ustaw wynika, że pojawi się wreszcie realny prywatny filar emerytalny.

Chodzi o Pracownicze Plany Kapitałowe, które pracodawcy będą musieli założyć i automatycznie zapisać wszystkich pracowników (ci wprawdzie na własne życzenie będą się mogli wypisać, ale to oznaczałoby utratę korzyści).

Reklama

PPK będą mogły być prowadzone wyłącznie przez TFI, ale opłaty za zarządzanie będą ograniczone i nie mogą być wyższe niż 0,6 proc.

Z wypowiedzi twórców programu wynika, że w planach kapitałowych dobrze "odnajdą się" zwłaszcza fundusze cyklu życia czyli takie, których polityka inwestycyjna dostosowuje się automatycznie do wieku uczestnika - przyszłego emeryta.

PPK mają zacząć funkcjonować od stycznia 2019 roku i najpierw obowiązek ich utworzenia obejmie największe przedsiębiorstwa, a potem także średnie i małe. Założenie jest bowiem takie, żeby w 2020 roku już wszystkie firmy miały takie pracownicze plany kapitałowe (PPK).

Według stanu zatrudnienia na dziś, plany kapitałowe obejmą ponad 11 milionów pracujących Polaków.

Jakie będą korzyści uczestnictwa w PPK?

Składkę będą finansować trzy strony: pracownik, pracodawca i budżet państwa. Przy wpłacie 2 proc. wynagrodzenia przez pracownika, kolejne 1,5 proc. dopłaci pracodawca, z możliwością zwiększenia wpłat do 4 proc. po obu stronach. Dodatkowo państwo dopłaci 250 zł składki powitalnej oraz co roku po 240 zł.

To nie jedyne zmiany, które nadchodzą, bo jeśli system zachęt do oszczędzania na prywatną emeryturą ma być powszechny, to musi objąć nie tylko pracowników, ale także tych którzy zarabiają w oparciu o inne formy prawne np. samozatrudnionych.

Dlatego drugą zmianą jaka się szykuje jest zwiększenie limitu wpłat na Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego, które dają realne korzyści podatkowe.

Dlatego drugą zmianą jaka się szykuje jest zwiększenie limitu wpłat na Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego, które dają realne korzyści podatkowe.

Dziś jest on niewysoki, bo można wpłacić około 5,1 tys. zł rocznie, a dzięki tym odliczeniom można zmniejszyć swój podatek dochodowy za 2017 rok nawet o 1,6 tys. zł (to efekt odpisania kwoty wpłat na IKZE od podstawy opodatkowania).

Dla porządku trzeba przypomnieć, że oprócz IKZE funkcjonują też Indywidualne Konta Emerytalne a ich główną zaletą jest brak podatku od zysków kapitałowych (tzw. podatku Belki) przy wypłacie środków po osiągnięciu wieku emerytalnego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »