Reklama

Nie oddawaj swojego portfela w prezencie

Ostatnie dni przed Bożym Narodzeniem przynoszą wysokie zyski nie tylko handlowcom. To również bardzo dobry czas dla kieszonkowców, którzy w tłumie kupujących szukają okazji do łatwego zarobku.

Expander przestrzega, by w przedświątecznym okresie wyjątkowo uważnie pilnować swojego portfela. Jeśli jednak mimowolnie oddamy go złodziejom w prezencie, pamiętajmy, aby jak najszybciej zastrzec w banku wszystkie karty płatnicze i dokumenty. W przeciwnym wypadku, przestępcy mogą spróbować zaciągnąć kredyt na nasze dane.

Każdego roku w gorącym, przedświątecznym okresie udajemy się do centrów handlowych, by kupić ostatnie prezenty wigilijne oraz skompletować produkty żywnościowe, które urozmaicą świąteczne menu. Niestety, zbytni pośpiech sprawia, że stajemy się łatwym łupem dla przestępców. Pamiętajmy, aby bezustannie uważać na swój portfel. Pozostawienie go na wierzchu niezamkniętej torebki lub nieuważne schowanie do tylnej kieszeni spodni tylko ułatwia zadanie złodziejom. Strata będzie tym boleśniejsza, jeśli ze względu na planowane wydatki, posiadamy przy sobie większą niż zazwyczaj ilość gotówki. W wyniku kradzieży portfela możemy jednak stracić dużo więcej niż kwota znajdująca się w naszym portfelu. Często trzymamy tam bowiem karty oraz dokumenty tożsamości, a za ich pomocą przestępcy mogą sprowadzić na nas poważne kłopoty.

Reklama

W przypadku kradzieży należy jak najszybciej zastrzec karty płatnicze oraz dowód osobisty. Można to zrobić dzwoniąc na infolinię swojego banku lub pod wspólny dla wszystkich instytucji tego typu numer (+48) 828 828 828. Zgłoszenia są również przyjmowane w oddziałach. Niestety, wciąż wiele osób nie zgłasza utraty dokumentu tożsamości w banku, lecz jedynie na komisariacie policji. To duży błąd, gdyż przestępcy dysponujący naszymi danymi mogą wykorzystać je do zaciągnięcia kredytu na wysoką kwotę. Udowodnienie, że to nie my podpisaliśmy umowę kredytową jest możliwe, ale czasochłonne i skomplikowane, dlatego powinniśmy zawczasu unikać tego typu sytuacji. Warto dodać, że dokument wystarczy zastrzec w jednym banku, a on poinformuje pozostałe instytucje.

Bezpieczna wypłata z bankomatu

Niebezpieczeństwa czekają na nas nie tylko w galeriach handlowych. Uważajmy również na bankomaty - w okresie przedświątecznym obserwujemy wzmożoną aktywność przestępców, którzy instalują na nich urządzenia kopiujące karty. Najbardziej zagrożone są często używane maszyny, zlokalizowane w pobliżu ośrodków handlowych i supermarketów. Przestępcy korzystają z naszego roztargnienia i faktu, że nie śledzimy tak uważnie salda swojego rachunku.

Aby uniknąć tego typu kradzieży warto zwrócić uwagę, czy na bankomacie nie znajdują się podejrzane elementy. Zwykle nie dostrzeżemy samego urządzenia kopiującego, gdyż jest ono schowane w otworze, do którego wkładamy kartę. Możemy zauważyć jednak niewielką kamerkę, którą przestępcy instalują w celu poznania kodu PIN. Naszą czujność powinna również wzbudzić klawiatura bankomatu. Zamontowana na niej nakładka to kolejny sposób złodziei na poznanie kodu zabezpieczającego karty.

W celu zwiększenia ochrony, warto uruchomić usługę automatycznego powiadomienia o dokonywanych transakcjach. Za każdym razem, gdy zostanie użyta nasza karta, otrzymamy wiadomość sms. Jeśli dostaniemy informację w przypadku braku wypłaty czy bez dokonania zakupu, jest to sygnał do jej natychmiastowego zastrzeżenia. To rozwiązanie oczywiście nie uchroni nas przed kradzieżą, ale pozwoli zminimalizować dalsze straty. Dlatego, nawet decydując się na tę usługę, nie zapominajmy o zapobiegliwości.

Jarosław Sadowski

główny analityk Expander Advisors

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »