Reklama

Nowy trend w USA: Luksus z drugiej ręki

W sieci jest coraz więcej sklepów sprzedających używaną designerską modę.

W Stanach Zjednoczonych klasyczny handel detaliczny przeżywa kryzys, za to coraz lepiej prosperują firmy handlujące w internecie luksusowymi artykułami. Najlepszym przykładem tego jest firma TheRealReal, która wystrzeliła w górę jak rakieta. To, co przez długi czas było zastrzeżone dla zamożnych klientów: Birkin Bag Hermesa albo "mała czarna" Chanel, teraz firmy takie jak TheRealReal sprzedają z drugiej ręki, ku uldze portfeli klientów i swojemu własnemu zyskowi. Za używaną kremową torebkę Chanel zamiast 4800 dolarów płaci się 1795, a czarne aksamitne szpilki Christiana Louboutina kosztują 675 zamiast 1295 dolarów.

Moda dla millenialsów

Reklama

W USA firmy takie jak TheRealReal, czy ich konkurencja Poshmark i ThredUp trafiły w nerw całego pokolenia. Jak wynika z analizy firmy doradczej Boston Consulting Group, w USA mieszka najwięcej osób, które interesują się towarami z drugiej ręki. Co drugi Amerykanin kupił lub sprzedał już w ten sposób używane luksusowe towary - wyjaśnia analityczka marketingu Pam Danziger, obserwująca branżę od dziesięcioleci. Przede wszystkim tzw. millenialsi, czyli młodzi ludzie urodzeni w okresie od wczesnych lat 80. do późnych 90. zaliczają się do klienteli internetowych second handów.

Deklarują oni, że interesują ich zrównoważone i trwałe produkty. 44 proc. jeszcze przed zakupem uwzględnia czynniki ekologiczne i to, czy dany produkt będzie można potem sprzedać. Ubrania stają się dobrami inwestycyjnymi, a nie artykułami jednorazowego użytku - wyjaśnia Danziger.

W ciągu ośmiu lat działalności TheRealReal przekształcił się z małego sklepiku internetowego w ogromny internetowy komis i - jak firma sama twierdzi - jest to obecnie największy internetowy rynek używanej luksusowej mody. W ubiegłym roku przez sklep ten przewinęło się ponad 10 mln designerskich produktów, a każdy z klientów przeciętnie wydaje 450 dolarów. Przy każdej transakcji firma kasuje 50 proc. prowizji, reszta wypłacana jest sprzedającemu.

W ten sposób od czasu powstania firmy, jej obroty w ciągu ośmiu lat działalności wyniosły prawie miliard dolarów. Sukces ten ukoronowało niedawne wejście na giełdę: już pierwszego dnia emisji ze sprzedaży akcji firma pozyskała 300 mln dolarów i wartość akcji wzrosła o 45 proc.

Według firmy analitycznej Global Data rynek luksusowych towarów z drugiej ręki w ostatnich trzech latach rósł 21 razy szybciej niż handel nową odzieżą, tzw. fast fashion. Szacuje się, że do roku 2028 handel używaną odzieżą przyniesie obroty rzędu 64 mld dolarów i po raz pierwszy w historii mody przyniesie więcej niż obrót nowo produkowanymi ubraniami.

Redakcja Polska Deutsche Welle

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Dowiedz się więcej na temat: zakupy internetowe | moda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »